Według nieoficjalnych wyników z sondaży exit polls, torysi uzyskali 307 miejsc w Izbie Gmin. To nie wystarczy, by David Cameron mógł zostać samodzielnym premierem. Ostatni raz taka sytuacja wydarzyła się w 1974 roku – wtedy Konserwatystom nie udało się stworzyć koalicyjnego rządu z Liberałami i po ośmiu miesiącach w październiku odbyły się kolejne wybory.
Typowani na czarnego konia Liberalni Demokraci mimo iż lekko poprawili swój wynik procentowy (zyskali 23 proc. głosów w porównaniu z 22 proc. sprzed 5 lat), stracili według „Daily Telegraph” kilka mandatów w niższej izbie parlamentu. Partia Pracy zyskując 28 proc. głosów osiągnęła najgorszy wynik od 1987 roku.
Ciekawostką jest fakt, iż Partia Zielonych uzyskała pierwszy w historii mandat w Izbie Gmin. Caroline Lucas odebrała laburzystom okręg Brighton Pavilion. Z kolei lider uniosceptycznej Partii Niepodległości Nigel Farage nie wygrał ze speakerem Izby Johnem Bercowem w ogkręgu Buckingham. W dniu wyborów rozbił się na polu awionetką Wilga, która latała nad okręgiem z transparentem „głosuj na swój kraj, głosuj na UKIP”. Lekko ranny polityk przeżył wypadek.
sks
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

