Chodzi o wywiad, którego 70-letni dziś duchowny udzielił w 2008 roku. W rozmowie ze szwedzką telewizją miał poddać w wątpliwość to, że Niemcy w obozach koncentracyjnych wymordowali sześć milionów Żydów. Biskup Williamson stwierdził w rozmowie, że było to 200-300 tys.
Adwokat oskarżonego domagał się uniewinnienia duchownego – donosi "Rzeczpospolita". Nie zaprzeczał, by Williamson kwestionował Holokaust, ale dowodził, że duchowny nie czynił tego w sposób zamierzony, bo w trakcie wywiadu nieoczekiwanie postawiono mu pytanie na ten temat.
Rozmowa została nagrana w Zaitzkofen koło Ratyzbony. Williamson miał potem ostrzec dziennikarzy szwedzkiej telewizji, że wywiad nie może zostać pokazany w Niemczech ze względu na niemieckie przepisy prawne. Wywiad ukazał się jednak tuż przed zdjęciem ekskomuniki z lefebrystów przez papieża Benedykta XVI. Wywołało to skandal i krytykę decyzji Ojca Świętego.
Formalnie Williamson oskarżony został w Niemczech o przestępstwo podżegania. W zeszłym roku został ukarany grzywną w wys. 12 tys. euro. Jego adwokat Matthias Lossmann odwołał się wówczas od tej decyzji. Jak donosi niemiecka agencja DPA, w piątek prokuratura ponownie zażądała wymierzenia Williamsonowi grzywny w wys. 12 tys. euro, sędzia wyznaczył jednak kwotę 10 tys.
Sam oskarżony nie pojawił się w piątek na rozprawie w Niemczech, był reprezentowany przez prawnika. Według adwokata, bp Williamson nie przyjechał na rozprawę, bo zabronili mu tego zwierzchnicy z Bractwa św. Piusa X.
AJ/Rp.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

