Zmian w polityce nawet wiosna nie przynosi "sama z siebie". Za państwo, jego rząd odpowiadamy my, a nie klimat i pory roku. Obecny rząd kompletnie nie radzi sobie z najważniejszymi polskimi problemami. Wciąż mam nadzieję, że w polskim sejmie znajdzie się wystarczająco odpowiedzialna za nasze państwo większość, by przekazać władzę przedstawicielom opozycji, a dokładniej rządowi pozapartyjnemu prof. Piotra Glińskiego.
To nie są ani sztuczki, ani marketingowe zagrywki. To normalna, zgodna z Konstytucją RP, demokratyczna procedura. Najwyższy czas abyśmy jako obywatele zaczęli z mechanizmów i obyczajów demokracji korzystać.
Demokracja to piekielnie trudny system, bo nie polega tylko na wrzucaniu kartek do urny wyborczej i zakładaniu kolejnych partii i partyjek. To jest system, w którym rządzący, jeśli źle rządzą - tracą władzę, nawet jeśli tego bardzo nie chcą i próbują temu za wszelką cenę zapobiec, także przed upływem kadencji. Gdy sytuacja staje się poważna, a nawet dramatyczna, to właśnie demokracja pozwala uniknąć "kryterium ulicznego", czyli śmierci protestujących na ulicach, jak to było w PRL. To jest (!) trudne, ale dojrzała demokracja pozwala uniknąć ofiar śmiertelnych. Przestańmy udawać i czekać na cud. Odpowiedzialność za polskie państwo wymaga, moim zdaniem, odpowiedzialnych i możliwie szybkich zmian.
Not. Jarosław Wróblewski
