Bp Pieronek, po slynnej wypowiedzi o marszu Kaczyńskiego do władzy "po trupach" (ilu? gdzie? kiedy?), po raz kolejny wypowiedział się w jakże modnym ostatnio na salonach, antykaczystowskim tonie.
W wywiadzie udzielonym dla Wirtualnej Polski duchowny szeroko komentuje katastrofę smoleńską i żałobę, jaka po niej nastąpiła. - Od tragedii minął rok, dlatego powinna być stonowana. Nie można bez przerwy pozostawać w żałobie, to jest sytuacja dla człowieka nienormalna. Przychodzi taki moment, kiedy trzeba się zebrać, przełamać opory psychiczne i znów normalnie żyć. Myślę, że to powinno nastąpić zaraz po pogrzebach ofiar - wyznaje biskup.
O tych, którzy żałobę wciąż kontynują, bp Pieronek nie wypowiada się zbyt pochlebnie. - Wielu zwolenników PiS prezentuje pewien rodzaj olśnienia, który graniczy z obłędem. Mnie to bardzo niepokoi, ale nie jestem władny zmienić tej sytuacji. Zmiany przede wszystkim musimy zacząć od siebie. Ja już zakończyłem żałobę - mówi.
Bp Pieronek odniósł się również do pomysłu zaproszenia gen. Jaruzelskiego na uroczystości beatyfikacyjne do Rzymu. - Jak można odmawiać prawa obecności na beatyfikacji gen. Jaruzelskiemu, który był świadkiem w procesie? Nie rozumiem tej ludzkiej zawiści, chęci wywarcia zemsty. To postawa irracjonalna, z całą pewnością niechrześcijańska. Jestem tym zbulwersowany - wyznaje duchowny.
Zdaniem biskupa krzyż z Krakowskiego Przedmieśce został użyty "jako broń w rękach polityków". - Od tego momentu zresztą przestał być krzyżem i dlatego trzeba go było zabrać z Krakowskiego Przedmieścia - przyznaje.
- Najlepiej byłoby zbudować piramidę albo usypać kopiec, zasypać Pałac Prezydencki, a na szczycie postawić pomnik Lecha Kaczyńskiego i go ozłocić. To upominanie się o pomniki zaraz po śmierci budzi śmiech - proponuje biskup.
Duchowny komentuje też postawę ks. Małkowskiego, który często modlił się na Krakowskim Przedmieściu z obrońcami krzyża. Jego zdaniem, ks. Małkowski "nigdy nie zrobił niczego, co byłoby pozbawione egzaltacji". Na porównanie Smoleńska do Katynia, o którym mówił ks. Małkowski, bp Pieronek proponuje "lepsze" porównanie: "drugi Grunwald". - Nie ma sensu zajmować się ekstremistami. Nie dolewajmy oliwy do ognia! - konsatuje.
Marta Brzezińska/Wp.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

