Na pikiecie rozdawano też "List do Przyjaciół-Węgrów". Publikujemy jego treść.

 

Drodzy węgierscy Przyjaciele!

 

W tych wielkich i trudnych do Waszego narodu i państwa dniach przesyłamy Wam wyrazy naszej solidarności i przyjaźni. Solidarność Polski i Węgier ma długą i niezawodną tradycję. Polska była w Wami w czasie powstania narodowego w 1848 roku. Byliśmy po Waszej stronie, odmawiając ratyfikacji traktatau z Trianon. A Wy wspieraliście nasza walkę z najazdem sowieckim w 1920 r., a potem przyjmowaliście polskich wygnańców po najeździe niemiecko-sowieckim w roku 1939.  Po katastrofie wojennej, mimo braku niepodległości, wspieraliśmy Waszą walkę o niepodległość w czasie wielkiego powstania 1956. To wspólne dziedzictwo jest naszą siłą i zobowiązaniem.

 

Wierni tej tradycji przezkazujemy wyrazy uznania dla działań, jakie podjęliście dla odrodzenia Waszej Ojczyzny. Wasza nowa Konstytucja ma jednak znaczenie nie tylko dla Wegier, wskazuje zasady ważne dla nas wszystkich: zasady cywilizacji chrzescijańskiej, suwerenności i tradycji narodowej, prawa do życia i praw rodziny, potępienia zła komunizmu. Dzieło, które podjęliście, służy  dobru wspólnemu całej Europy, a szczególnie skrzywdzonym przez komunizm narodom naszego regionu - Europy środkowej. Byliśmy i będziemy razem.

 

Niech Bóg błogosławi Waszej pracy! Boże błogosław Węgrów!

 

List, króry zawiera sedno przesłania dzisiejszej polsko-węgiersko-solidarnej pikiety, podpisali: Grzegorz Górny, Marek Jurek, Jan Maria Jackowski, Piotr Kaznowski, Jacek Kowalski, Paweł Milcarek, Jan Pospieszalski, Piotr Semka, Tomasz Terlikowski i Zbigniew Ziobro.

 

Tekst i foto: Jarosław Wróblewski


/

/

/

/

/

/

/

/

/

/

/

/

/