Fronda.pl: Jakie cele stawia sobie Fundacja Republikańska przed VII Kongresem Republikańskim?

 

Krzysztof Bosak: Każdy z kongresów dotyczy jakiegoś szczegółowego tematu. Teraz chcemy skoncentrować się na tematyce ustrojowej i konstytucyjnej. Wynika to z dojrzewającego przekonania w naszej fundacji, że można dokonać wielu zmian cząstkowych,  ale ostatecznie zawsze stajemy wobec problemu Konstytucji, stąd tytuł „Czas na nową Konstytucję!”. Wbrew temu odważnemu hasłu, nie proponujemy od razu nowej Konstytucji, ale zachęcamy do dyskusji na ten temat.

 


Często słyszymy, że zmiana Konstytucji czy wprowadzanie nowych ustaw nie jest dobrym rozwiązaniem, natomiast znacznie lepszym wyjściem jest odpowiednia interpretacja już istniejącego prawa.

 

W ten sposób wypowiadają się ludzie, którzy nie zdają sobie sprawy, jak wielkie znaczenie ma Konstytucja. Każde zawarte w niej słowo jest podstawą do późniejszych działań Trybunału Konstytucyjnego, który rozstrzyga o ważności ustaw, o tym, czy projekty - nad którymi pracują politycy - rzeczywiście wejdą w życie. Dlatego wg nas problem Konstytucji jest kluczowy i dlatego poświęcamy dużą część dyskusji. Jeden z paneli  dyskusyjnych odbędzie się pod hasłem „Konstytucja ma konsekwencje”. Będziemy zastanawiać się choćby nt. deregulacji, interpretacji art. 1 Konstytucji czy problemu wykładni prawa dokonywanej przez Trybunał Konstytucyjny.

 


Przed VII Kongresem Republikańskim postawiliście raczej na ekspertów w dziedzinie prawa, a nie znanych publicystów...

 

Owszem, będziemy mieć grono ekspertów, ale nie rezygnujemy ze znanych nazwisk. W kongresie weźmie udział prof. Antoni Dudek.  Zaprosiliśmy dwóch posłów: Kazimierza Ujazdowskiego oraz Przemysława Wiplera.  Będzie również Piotr Gursztyn, który z perspektywy dziennikarskiej, opowie o wadach ustroju. Jednak rzeczywiście pojawi się wielu młodych ekspertów, doktorantów, doktorów młodszego pokolenia. Stworzyła się już taka grupa intelektualistów o konserwatywnych poglądach i zależy nam, żeby szersze grono odbiorców miało możliwość posłuchać, co mają do powiedzenia.

 


Czy nie obawiacie się, że Marsz Niepodległości odciągnie uwagę od Waszego kongresu?

 

Organizując konferencję 10 listopada, chcieliśmy dać możliwość  uczestnictwa również osobom spoza Warszawy. Sądzę, że taki termin kongresu sprawia, że osoby, które przyjadą do stolicy będą mogły połączyć dwie rzeczy: obecność na sobotnim kongresie i uczestnictwo w Marszu Niepodległości, który odbędzie się w niedzielę. Oczywiście nasze wydarzenie, w charakterze merytorycznym, nie aspiruje w żaden sposób do konkurowania z tak medialnym wydarzeniem, jak niedzielny marsz. Mam jednak pewność, że osoby do których chcieliśmy trafić, pojawią się.

 


Jak zachęciłbyś czytelników portalu Fronda.pl do uczestnictwa w VII Kongresie Republikańskim?

 

Chciałbym podkreślić, że nawet jeżeli ktoś nie może być od początku lub opuści część kongresu, to i tak jest mile widziany! Jest wprawdzie opłata konferencyjna, ale staraliśmy się, aby nie była zbyt wysoka. Wprowadziliśmy nawet zniżkę dla osób uczących się. Dlatego bardzo liczymy na obecność zainteresowanych tematyką o której mówiłem. Zapraszam!

 

Dziękuję za rozmowę.

 

Rozmawiał Aleksander Majewski