„Amerykanie zasługują na odpowiedzi, dlaczego Bidenowie otrzymali około 31 milionów dolarów [w wyniku porozumień biznesowych w Chinach] i jakie obietnice lub wpływy to kupiło. Jeśli Waszyngton ma przywrócić resztki swojej wiarygodności, Kongres musi wszcząć szeroko zakrojone i poważne dochodzenie w kwestii chińskiego łupu rodziny Bidenów i wynikających stąd implikacji dla bezpieczeństwa narodowego” – napisał Peter Schweizer na łamach „New York Post” w podsumowaniu swojego tekstu o powiązaniach biznesowych Bidenów w Chinach.

Calvin Freiburger z „Life Site News”, komentując sprawę na swoim blogu, uważa, że „obecnemu Kongresowi brak woli lub zainteresowania, by przeprowadzić dochodzenie, a Departament Sprawiedliwości siedzi mocno w kieszeni Bidena”. Dopiero zmiana władz może to umożliwić.

Freiburger zwraca uwagę na fakt, że amerykański „dyplomatyczny bojkot” Olimpiady w Chinach jest bardziej „symboliczny” niż realny. Podkreśliła to jego zdaniem też wypowiedź Jen Psaki, rzeczniczki prasowej Białego Domu, która powiedziała, że prezydent „zdecydowanie” będzie oglądać zmagania sportowe. Jego zdaniem w takiej postawie nie ma nic dziwnego, wziąwszy pod uwagę powiązania rodziny Bidenów z Chinami. W swoim wpisie na blogu Freiburger przypomina w skrócie aferę związaną z biznesowymi działaniami Huntera Bidena, syna obecnego prezydenta USA.

Sprawa wyszła na jaw w roku 2020, choć zdaniem publicysty w dobrze poinformowanych kręgach konserwatystów wiedziano o niej od lat. Demokraci usiłowali wówczas postawić w stan oskarżenia Trumpa za nadużycie władzy. Przyczyną było zwrócenie się przez Trumpa do rządu Ukrainy o pomoc w zbadaniu roli Joe Bidena (wiceprezydenta za rządów Obamy) „w usunięciu [ukraińskiego] prokuratora, który prowadził śledztwo w sprawie biznesowych umów jego syna Huntera Bidena w tym kraju”.

Akcja Demokratów się nie powiodła, natomiast „New York Post” opublikował serię sensacyjnych artykułów o zawartości laptopa Huntera Bidena, który zostawił on punkcie napraw w stanie Delaware i nie odebrał. Komputer został przejęty przez FBI. Choć Demokraci usiłowali potraktować relację gazety jako „dezinformację”, prawdziwość całej historii została potwierdzona.

Laptop zawierał e-maile i dokumenty, które pokazywały, w jaki sposób rodzina Bidenów zarobiła miliony dolarów dzięki powiązaniom na całym świecie. Szczególnie interesujące były te rewelacje, które dotyczyły związków z Chinami i umowy z firmą energetyczną, która dawała synowi Bidena 10 milionów dolarów rocznie przez trzy lata i została zmieniona na jeszcze „bardziej trwałą i lukratywną”.

Powiązania Bidenów z chińskimi firmami potwierdził wówczas Tony Bobulinski, były partner biznesowy Huntera Bidena. A 27stycznia tego roku dziennikarz Peter Schweizer opisał w „New York Post” „pięć umów w Chinach na łączną sumę około 31 milionów dolarów zaaranżowanych przez osoby mające bezpośrednie związki z chińskim wywiadem – niektóre sięgające samych szczytów chińskiej agencji wywiadowczej”.

 

jjf/LifeSiteNews.com, nypost.com