01.11.11, 17:10

Bohaterski czyn polskiego pilota

Pilot Tadeusz Wrona uratował życie pasażerów Boeinga 767, któremu nie otworzyło się podwozie w czasie podchodzenia do lądowania na Warszawskim lotnisku im. F. Chopina. Podczas podchodzenia do lądowania okazało się, że samolot nie może wypuścić podwozia. Ponad godzinę krążył nad lotniskiem, gdyż musiał zrzucić paliwo. Około 14.35 eskortowany przez dwa polskie F 16 samolot wylądował – pilot posadził maszynę na brzuchu. Nikomu nic się nie stało. Na chwilę pod maszyną pojawił się niewielki ogień, ale strażacy natychmiast zdusili go w zarodku. Po szczęśliwym lądowaniu samolotu lotnisko było zamknięte do dziś, do godziny 8 rano. Tadeusz Wrona jest jednym z najbardziej doświadczonych pilotów w PLL LOT.


– To, co zrobił Tadeusz, to majstersztyk – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” kapitan Janusz Więckowski, wieloletni pilot LOT. Rzeczywiście, pilot podczas lądowania wykazał się największym kunsztem. Samolot Polskich Linii Lotniczych LOT Boeing 767 leciał do Warszawy z Newark w Stanach Zjednoczonych. - To była perfekcyjna robota, widziałem tylko niewielki ogień - ocenił po awaryjnym lądowaniu Boeinga 767 polskich linii lotniczych LOT pilot Piotr Lipiński. -On zrobił coś kapitalnego. Ten kapitan wylatał co najmniej 15 tysięcy godziny, spędził wiele lat za sterami. Cała załoga jest bardzo doświadczona. Zawsze spokojni i opanowani - stwierdził. I ocenił, że właśnie te trzy elementy - doświadczona załoga, dobry samolot i pogoda - odgrywały bardzo ważną rolę przy lądowaniu- dodał pilot w TVN24.



-To pierwszy raz w historii LOT-u gdy nasz samolot lądował awaryjnie bez podwozia - powiedział podczas konferencji prasowej Marcin Piróg, prezes LOT-u. Dodał, że manewr ten został przeprowadzony "perfekcyjnie". - Pilotom: Tadeuszowi Wronie i Jerzemu Szwarcowi należy się duży szacunek. Dodał, że załoga poinformowała go, że podczas lądowania na pokładzie samolotu "nie było paniki". Pilotom podziękował również prezydent RP. - Zacznę od podziękowań dla pilotów i całej załogi samolotu polskiego, dla wszystkich służb, które zabezpieczały lądowanie awaryjne oraz dla pasażerów, którzy bardzo skutecznie współdziałali w trakcie lądowania, a potem ewakuacji samolotu - mówił prezydent Bronisław Komorowski podczas specjalnego wystąpienia. - Możemy być pewni, że zdjęcia z awaryjnego lądowania i sprawnie przeprowadzonej ewakuacji obiegną cały świat. Będą świadczyły, że w sytuacji awaryjnej polskie państwo radzi sobie dobrze - mówiła głowa państwa. Prezydent Komorowski zaznaczył, że od pilota kapitana Tadeusza Wrony dowiedział się, że sytuacja była bardzo trudna. - Udało się ten bardzo trudny manewr przeprowadzić szczęśliwie. Wynik mógł być albo ten, albo zupełnie odwrotny, w pełni tragiczny - podkreślił.

 

Każdy, kto widział, w jaki sposób pilot posadził maszynę na pasie startowym, musi przyznać, że jego czyn był bohaterski. To, co zrobił płk. Wrona w jakimś stopniu zmieni wizerunek Polski jako kraju, gdzie dochodzi do katastrof lotniczych, a system szkolenia pilotów jest fatalny. Pilot pasażerskiego samolotu ćwiczył takie manewry na symulatorach lotu i był wyśmienicie wyszkolony. I dzięki temu uratował 231 ludzi. Dziękujemy! 


Ł.A/GPC/TVN24/Onet.pl

Komentarze

anonim2011.11.1 17:44
<p>Rollotomassi1 - nie wysilaj się na mentora. Apeluję, byś używał sł&oacute;w z rozwagą i nie wyszydzał wezwań do Boga. Życzę, abyś w godzinę swojej śmierci był przytomny i doznał łaski wezwania do Boga, nawet tego \"Ło Matko Boska\"! - Życzymy.</p>
anonim2011.11.1 18:02
<p>To bardzo łagodne przypomnienie o tym, jak łatwo nar&oacute;d stojący dziś nad grobami krewnych zapomniał o swojej tożsamości. Nieodparcie ciśnie się Smoleńsk na myśl.</p>
anonim2011.11.1 18:04
<p> \"color: #000000; : Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 12px; background-image: initial; background-attachment: initial; background-origin: initial; background-clip: initial; background-color: #ffffff; margin: 8px;\"> <p>Jesli ktos uznaje perfekcyjne &uml;posadzenie&uml; samolotu za czyn niezwykly, to zgodnie z definicja slownikowa moze nazwac osobe, ktora tego dokonala bohaterem. Innym kwantyfikatorem &uml;bohatera&uml; jest uratowanie drugiego czlowieka z opresji. Proponuje wiec coniektorym zaznajomienie sie ze znaczeniem slow a nastepnie .. pisanie swoich postow z &uml;rozwaga&uml;.</p> </p>
anonim2011.11.1 18:07
<p>Oczywiście,że bohater,bez dw&oacute;ch zdań</p>
anonim2011.11.1 18:12
<p>Tylko Tupolewowi sie nie udało.</p>
anonim2011.11.1 18:15
<p>Profesjonalizm - TAK. Bohaterstwo - NIE</p> <p>Pilot wykonywal swoją robotę, ratował pasażer&oacute;w i siebie. Nie miał wyboru. Nie zrobił nic co wykraczało poza jego obowiązki i instynkt samozachowawczy. Gdyby miał spadachron i z niego nie skorzystał oddając go komuś&nbsp; to może...</p> <p>A przyznawanie mu medalu przez prezydenta naszego nieszczęsnego kraju świadczy tylko o totalnym ogłupieniu jego obywateli. Gra na emocjach aby podbić sobie słupki sondażowe.</p>
anonim2011.11.1 18:23
<p>@leaf427</p> <p>Bredzisz.W komentarzach pod newsem na każdym zagranicznym portalu przewija się słowo \"hero\".Nasz kraj nie jest nieszczęsny.Niesczęsna jest garstka internetowych trolli takich jak Ty</p>
anonim2011.11.1 18:27
<p><em>&uml;</em><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\"><em>Czyżbyś ściągnął formułkę z Wikipedii, kt&oacute;rą tak kiedyś wyśmiewałeś? :D Udany jesteś.&uml;</em> A zajrzales do Wikipedii? Zajrzyj i skonfrontuj z moja wypowiedzia - to po pierwsze. Po drugie - czytaj chocby Wikipedie, to zrodlo pomimo braku uznaniowosci moze Tobie byc przydatne.&nbsp; <em>&uml;</em></span><em \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">bo zabraknie ich wam gdy przyjdzie określić matkę oddającą życie za dziecko, albo żołnierza oddającego życie za Ojczyznę bo zestawicie ich z pilotem, kt&oacute;ry zrobił to co do niego należało a nie miał innego wyjścia.&uml;</em> <span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: x-small;\"> Matka powinna oddac zycie za swoje dziecko, kiedy w ten sposob moze je ocalic. Zolnierz rowniez powinien oddac zycie za Ojczyzne, jesli zachodzi taka potrzeba. Tak wiec oboje wykonuja swoja &uml;robote&uml; tak samo jak ow pilot. Czy moga zostac nazwani bohaterami czy nie, gdyz Elvgreen uzna, ze tylko wykonywali &nbsp;&uml;swoja robote&uml;?</span></p>
anonim2011.11.1 18:38
<p>Najważniejsze to to ,że nikomu nic się nie stało,ale nawet nie potrafię myśleć jakie myśli krążyły w głowach pasażer&oacute;w,bo musieli mieć świadomość ,że jest to sytuacja krytyczna.</p> <p>Pilot zachował zimną krew i w tak trudnej chwili (przecież to niezwykle rzadki przypadek lądować zupełnie bez podwozia) pokazał w pełni profesjonalizm.</p> <p>Załoga tego samolotu z pewnością zasługuje na szacunek i wyr&oacute;żnienie.</p>
anonim2011.11.1 18:39
<p>Proste-żołnierz robi co,do niego należy,zgodnie ze złożoną przysięgą,wykonuje swoją robotę,m&oacute;wiąc brzydko.Takze rodzi ,chroniąc dziecko.Chyba zabrnęliście drodzy dyskutanci i nie po raz pierwszy kompromitujecie siebie i portal</p>
anonim2011.11.1 18:40
<p>rodzic</p>
anonim2011.11.1 18:44
<p>Wypowiedź p.Bronka (bo ubrał się na tą konferencję niczym wiochmen) dla dziennikarzy po lądowaniu tego samolotu przypominała nowomowę jak za komuny. Najlepsze było o ta wypowiedź, że to lądowanie będzie dobrze świadczyć o polskim przewoźniku. Ciekawe1. To dobrze świadczy o polskich pilotach, ale przewoźnik odpowiada za stan samolotu w tym za zepsute podwozie. Jak zwykle mamy skraj katastrofy, a polscy politycy m&oacute;wią, że nic się nie stało....</p>
anonim2011.11.1 18:50
<p>Pilot Wrona JEST bohaterem - zachował zimną krew, nie wpadł w panikę, posadził samolot na pianie. Tch&oacute;rz wpadłby w panikę - i miałby w rezultacie mniejszą szansę.</p> <p>Oczywiście że dla was Polak nie może byc bohaterem. Z założenia. No bo każdy wykonuje swoją pracę, za kt&oacute;rą bierze kaskę. Żołnierz, piilot, maszynista, kierowca autobusu... Powiedźcie pasażerom tego lotu, że załoga nie jest bohaterem to zarobi w kły. Może to was czegoś nauczy?</p> <p>Przy okazji: czy pilot Wrona miał doświadczenie wojskowe?</p>
anonim2011.11.1 18:53
<p>Ja pierniczę, ale propagandę odstawiaja politycy... Już reklamują majstersztyk i umiejętności naszego pilota jako siłę Polski. Ręce opadają, kto tych [... ust. o lżeniu naczelnych organ&oacute;w RP...] wybrał do władzy? Polske wyprzedali do ostatniego grosika, teraz na hurra sprzedają za bezcen wrogom gaz łupkowy (istniejący i prawdopodobny)... Nie rozumiem, co się dzieje. Człowiek sam z siebie nie może być aż tak głupim zaprzańcem!</p> <p>Teraz się cieszą, że Polska nie wpadnie w kryzys finansowy, bo polski pilot jest lepszy w sztuce od niejednej trupy cyrkowej razem wziętej.</p>
anonim2011.11.1 18:55
<p>@Misiek</p> <p>Jest bohaterem,tak jak wykonujący swoje obowiązki z narażeniem życia żołnierze i rodzice,to miałem na myśli,jeszcze raz ogromny szacunek dla Pana Kapitana</p>
anonim2011.11.1 18:57
<p>@Sodalitium Pianum</p> <p>Pisałeś o Prezydencie swojego Kraju rozumiem? Ręce opadają..........</p>
anonim2011.11.1 18:57
<p><a href=\"http://www.youtube.com/watch?v=gz2_dWZb_mM\">http://www.youtube.com/watch?v=gz2_dWZb_mM</a></p>
anonim2011.11.1 19:00
<p>Dobry pilot, brawo :)</p>
anonim2011.11.1 19:22
<p>Niedługo tytuł HEROSA będzie przyznawany kierowcy, kt&oacute;ry wykaze się refleksem, użyje hamulca ręcznego i uniknie uderzenia w drzewo.</p> <p>Niedawno w USA przyznano Medal of Honor żołnierzowi kt&oacute;ry z narażeniem własnego życia uratował kilku koleg&oacute;w. To był prawdziwy bohater. M&oacute;gł się nie narażać ale podjął ryzyko by ratować cudze życie.</p>
anonim2011.11.1 19:31
<p>1. To jaskrawy dow&oacute;d na stan wyszkolenia polskich pilot&oacute;w. To był pilot rejsowego samolotu. Wykonał kawął znakomiteuj roboty, BO BYŁ PRZYGOTOWANY. A sytuacja wydarzyła się po raz pierwszy w polskim lotnictwie na tak dużych samolotach 2. w dniu Wszystkich Świętych oddaję cześć bohaterskiemu kapitanowi Protasiukowi. To był najlepszy z najlepszych pilot&oacute;w!&nbsp;Oraz generałowi Błasikowi - znakomitemu dow&oacute;dcy. Oraz załodze Tupolewa! Ileż kalumni na nich wylano - rozwiązano pułk za BRAK PROFESJONALIZMU. Haniebny jest raport na temat poslkiego ootnictwa w tym względzie 3. Politycy, kt&oacute;rzy NIE BRONILI TAMTYCH PILOT&Oacute;W - nie mają honorowego prawa do podczepiania się teraz...</p>
anonim2011.11.1 19:39
<p>@Jacek Schmidt</p> <p>Twoi \"bohaterowie\" wysłali swoim \"profesjonalizmem do piachu blisko sto os&oacute;b.A \"bohater\" Błasik\" najzwyczajniej w świecie nabombał się w robocie.Nie por&oacute;wnuj ich do prawdziwego bohatera</p>
anonim2011.11.1 19:39
<p>@ Scythe</p> <p>Droga Koso z numerkami</p> <p>Pierwszy raz ktoś nazwał mnie trolem. Nawet mnie to ucieszyło.</p> <p>Najczęstsze przejawy mego trolowania możesz śledzić tu :</p> <p>http://www.fronda.pl/blogowisko/wpis/nazwa/modlitwa_o_22_00</p> <p>i tu:</p> <p>http://www.fronda.pl/modlitewnik/</p> <p>możesz się przyłączyć, zapraszamy, trolling na całego - te plusiki, krzyżyki i modlitwy ulatujące w przestworza...</p>
anonim2011.11.1 19:40
<p>Bohaterem jest człowiek kt&oacute;ry naraża swoje życie dla jakiejś sprawy lub dla ratownia życia innych podczas gdy m&oacute;głby wzruszyć ramionami i p&oacute;jsc obojętnie w inną stronę. Ten pilot raczej innego wyjscia nie miał jeśli sam chciał ujść z życiem. Poza tym był do takich akcji szkolony, w przeciwieństwie do kogoś kto wskakuje do rzeki ratować tonącego nie mając zwykle ukończonego kursu ratownika. Zachowanieb zimnej krwi i opanowanie to po prostu zachowanie zimnej krwi i opanowanie a nie bohaterstwo.</p> <p>A nadużywanie słowa bohater w dzisiejszym świecie w kt&oacute;rym wszystko się wyolbrzymia i robi sensację nie powinno dziwić. &nbsp;Og&oacute;lnie dosyc powszechne jest ostatnio rzucanie r&oacute;żnymi określeniami bez przywiązywania wagi do ich ,ścisłego znaczenia.</p>
anonim2011.11.1 19:41
<p>@leaf427</p> <p>Szacunek za \"trollowanie \" w linkach:) Chętnie siękiedyś przyłączę ,jesli pozwolisz:)</p>
anonim2011.11.1 19:43
<p>zapraszamy</p> <p>Żniwo duże a robotnik&oacute;w mało</p>
anonim2011.11.1 20:07
<p>a ja nadal prosze (chwilowego??) uzytkownika nicka PanYurek, aby przyswoil sobie definicje i mozliwy zakres pojeciowy slowa &uml;bohater&uml;. Kontekst, ktory tu przytoczyl jest jedynie jednym z mozliwych. Tudziez prosze odniesc sie do podnoszonego juz problemu, mianowicie czy zolnierz oddajacy zycie za Ojczyzne jest bohaterem. &nbsp;&nbsp;</p>
anonim2011.11.1 21:00
<p>No i proszę!!! Polski pilot bohaterem!!! Jak to się dzieje,że część polskich pilot&oacute;w została potraktowana&nbsp; za niedouk&oacute;w (piloci ze Smoleńska wg raportu MAK i raportu Millera) a ich jednostka organizacyjna została rozpędzona własnie z tego samego powodu. Coś tu się kupy nie trzyma. Polscy piloci zdobyli sobie międzynarodową renomę z powodu swoich umiejętności i bohaterskich dokonań, a tu odbiera się im zaśłużoną chwałę. Ale wiemy kto to robi i dlaczego to robi.</p>
anonim2011.11.1 21:20
<p>A co to jest \"chwilowy\" użytkownik nicka? Nie ma na Wikipedii raczej. &nbsp;A kt&oacute;rą definicję mam sobie przyswoić? Pluralizm jest niestety i demokracja więc definicji moze być tyle ile ich tw&oacute;rc&oacute;w a i definicje często z biegiem czasu rozciąga się jak stare gacie ( np antysemityzm)&nbsp; Bohater&oacute;w sie robi z żołnierzy i wręcza pośmiertne medale i awanse za to że mieli niefart znaleźć sie w transporterze kt&oacute;ry wjechał na minę. &nbsp;Ci kt&oacute;rzy nie wjechali na minę takie samo ryzyko podejmowali idąc na wojnę a bohaterami nie zostali. Czy pilot w sytuacji kryzysowej skutecznie postępujący według procedury jest bohaterem? Inni piloci w tej samej sytuacji postępowaliby według tej samej procedury. Czy udało by im się to? Nie wiadomo. Może nerwy by ich zjadły, ale czy że ktoś ma mocne nerwy to bohaterstwo?&nbsp; A czy temu samemu pilotowi drugi raz udałoby się to samo? Jeśli bohaterem zostaje ktoś kto prawidłowo wykonał to do czego został wyszkolony to w zasadzie każdy człowiek sumiennie wywiązujący się ze swoich obowiązk&oacute;w jest bohaterem. &nbsp;A ilu kierowc&oacute;w dzięki refleksowi i opanowaniu wybrnęło dziś z niebezpiecznych sytuacji stworzonych przez innych? Sami bohaterzy.</p> <p>&nbsp; Czy żołnierz oddający życie za ojczyznę jest bohaterem ? Ciężko powiedzieć. Czas wojny rządzi się innymi prawami. Ci kt&oacute;rzy dokonali wielkich bohaterskich czyn&oacute;w zostają na kartach historii zapisani jako bohaterowie, inni pozostają nieznani. Są co najwyżej bohaterami dla własnych rodzin. Ocena zależy od zaangażowania emocjonalnego. Dlatego dla pasażer&oacute;w samolotu pilot moze być bohaterem a dla os&oacute;b postronnych \"tylko\" doskonałym, doświadczonym, świetnie wyszkolonym pracownikiem. Rozumiem że jest społeczne zapotrzebowanie na heros&oacute;w więc się takie sprawy wyolbrzymia.</p>
anonim2011.11.1 21:51
<p>Chwilowy uzytkownik nicka to w przypadku Frondy Ty, gdybys jeszcze nie skumal tej prawidlowosci. Widac, ze nawet z Wikipedii nie potrafisz korzystac (bo o klopoty ze wzrokiem Cie nie podejrzewam) ale to mnie naprawde nie dziwi. Skoro jest pluralizm pojeciowy, to prosilbym o odrobine konsekwencji i respektowanie go w odniesieniu do pojecia &uml;bohater&uml; zamiast ograniczac sie do jakiejs sobie wybranej semantyki. Powotorze zatem jeszcze raz i prosze o skupienie sie: jesli bohaterami nazywamy osoby, ktore dokonaly czegos wielkiego tudziez uratowaly innych ludzi z opresji to z tej klasyfikacji wynika jasno, ze wspomniany pilot jest bohaterem. Bycie bohaterem nie zalezy natomiast od zapisania na kartach historii ale od samego spelnienia warunkow do zakwafiikowania sie na &uml;bohatera&uml;. To, czy ktos o tym wie jest rzecza wtorna a potwierdzeniem tego stanu rzeczy w jezyku polskim jest termin &uml;bezimienni bohaterowie&uml; w odniesieniu do ludzi, ktorych nie znamy ale znamy ich czyny lub skutki tych czynow. Mysle, ze to powinno rozwiac Twoje watpliwosci.</p>
anonim2011.11.1 21:59
<p>Profesjonalista, nie bohater. Jeśli będziemy każdego spełniającego swoje obowiązki nazywali bohaterem to to określenie straci swoją wartość.</p>
anonim2011.11.1 22:25
<p>Nie kumam zupełnie tej zależnosci. Jeżeli jestem tylko chwilowym użytkownikiem nicka to logika wskazywałaby że chwilę już nie będę jego użytkownikiem, wobec tego kto zostanie jego użytkownikiem i jak tego dokona? Dla mnie bohaterem jest ktoś kto wykazał się odwagą i podjął ryzyko podczas gdy m&oacute;gł w ciepłych kapciach zasiąsć przed telewizorem. To są dla mnie warunki kwalifikujące a nie to że ktoś na skutek zbiegu okoliczności znalazł się w określonym miejscu i czasie w określonej sytuacji i zrobił coś co było oczywiste i każdy na jego miejscu zrobiłby to samo bo po prostu nie miałby możliwości zrobienia czegoś innego. Bardzo się skupiam i nic. Czy gdyby w samolocie nie było nikogo opr&oacute;cz pilota to zachowałby się on inaczej? Stwierdziłby że nic się nie da zrobić, wygodnie rozsiadł by się w fotelu i zaczął czytać gazetę w oczekiwaniu na BUM? Oczywiscie pilotowi należy się dyplom uznania za wybitne umiejętności, jakaś premia czy nagroda pieniężna za to że w sytuacji kryzysowej uchronił mienie sp&oacute;łki przed zniszczeniem, uchronił powierzonych mu pasazer&oacute;w przed katastrofą i sp&oacute;łkę przed ewentualnymi odszkodowaniami. Poza tym takie udane lądowanie zapewne wpłynie pozytywnie na wizerunek firmy. Ale bohaterstwa ja tu nie widzę. Tylko Czysty profesjonalizm.</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2011.11.1 22:43
<p>Chwilwe uzytkowanie nicka nie implikuje tego, ze nick bedzie pozniej uzywany.&nbsp; Podalem powyzej klasyfikacja, wg. ktorej mozna&nbsp;w jezyku polskim&nbsp;klasyfikowac ludzi jako bohaterow oraz uwage co do pluralizmu pojeciowego. Jesli wiec skupiasz sie a nadal wyznajesz jedynie klasyfikacje, ktora z jakis wzgledow jedynie chcesz powazac to nie dziw sie, ze nic Ci z tego nie wyjdzie.&nbsp;</p>
anonim2011.11.1 23:10
<p>Czy potrzeba aż śmierci 231 pasażer&oacute;w, aby przy okazji spotkań przy grobach ponownie zastanowić się nad rozmytym sensem śmierci poprzednich 96? Może jeszcze dziś nie było to konieczne, ale czy jutro B&oacute;g się okaże r&oacute;wnie pobłażliwy?</p>
anonim2011.11.2 10:33
<p>@Sodalitium Pianum -----------Pieprzysz jak zwykle &nbsp;po swojemu &nbsp;i bijesz to swojem pianum. Awarie lotnicze zdarzają się wszędzie i wszystkim przewoźnikom i nikt z tego polityki nie robi.&nbsp; To lądowanie graniczy z cudem i chwała Najwyższemu, że nie skończyło się masakrą.&nbsp; Wystarczyło trochę wiatru,pochylenie skrzydeł i zawadzenie nimi o pas lub pożar silnik&oacute;w i było by po wszystkim. Nawet najlepszym pilotom zdarza się że nie wychodzą z awaryjnego lądowania w jednym kawałku. Wszystko wisiało na bardzo cienkim własku i mało brakowało&nbsp; by nie było kogo dekorowac medalami.&nbsp;</p>
anonim2011.11.2 11:02
<p>#Scythe2111</p> <p>Tak, pisałem o prezydencie mojego kraju, za kt&oacute;rego jest mi wstyd. Wyszedł na konferencję w sweterku i w rozświechtanej koszuli. To wieśniak jest, a nie hrabia skoro podstawowe konwenanse są mu obce.</p> <p>#Adrem2</p> <p>Z tego, że awarie się zdarzają nie możesz czynić reguły. Awarie o przewoźnikach dobrze nie świadczą, bo po to dokonuje się przegląd&oacute;w, aby tych awarii unikać. Skądinąd nie zdziwiłbym się gdyby ta awaria była specjalnie nakręcona i przeprowadzona specjalnie jako temat zastępczy. Inaczej w mediach znowu by m&oacute;wiono tylko o katastrofie w Smoleńsku, a tak powstał doskonały zapychacz medialny, kiedy pilot zwykłego samolotu ratuje setki os&oacute;b. Honor lotnictwa po Smoleńsku uratowany. Temat zastępczy jest. Towarzysz Bronek w mediach twierdzi, że operacja musiała się udać. W og&oacute;le wszystko jest w polsce ok. A od nowego roku astronomiczne podwyżki...</p>
anonim2011.11.2 11:19
@Sodalitium Pianum----------------- Tym razem to już zaczynasz bredzić. Nienawiść do Tuska pomieszała ci w głowie, niestety.
anonim2011.11.2 11:34
<p>Bogu dzięki, że pilotowi udało się wykorzystać wszystkie możliwości maszyny i nie doszło do kolejnej tragedii.</p> <p>&nbsp;</p> <p>Nie spos&oacute;b nie pomyśleć o tym co stało się ponad rok temu w Smoleńsku.</p> <p>\"<em>Niewyszkoleni piloci, nie znający języka, naciskani przez pijanego generała</em>\"</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2011.11.2 18:29
<p>Adrem2</p> <p>Nie. To Tobie zauroczenie Tuskiem i towarzyszami z parti przysłania oczy.</p>