Podczas festiwalu Off Plus Camera odbyła się premiera zrekonstruowanej cyfrowo wersji „Psów” Władysława Pasikowskiego. Obecny na pokazie Bogusław Linda przyznał, że twórcy filmu mieli pewne obawy w związku z tym, że jego głównym bohaterem jest były funkcjonariusz PRL-owskiej bezpieki. Czas pokazał jednak, że publiczności to nie przeszkadzało. „Ubek stał się bohaterem narodowym, a byłem nim ja, aktor Kieślowskiego” – skomentował.
„Mieliśmy takie poczucie, że robimy kino moralnego niepokoju, tak jak to się nazywało kiedyś. Tylko, że to nie było to kino, które robiliśmy ze śp. Krzysiem Kieślowskim czy z Agnieszką Holland. To było kino tzw. nowej wolności, które mówiło o ludziach. Nie o instytucjach, nie o politykach. Że ludzie są zawsze tacy sami. Nieszczęśliwi, biedni i tak dalej” – stwierdził Bogusław Linda. I dodał, że „nienawidzi być aktorem”.
Beb/RMF FM/Natemat.pl
