Cel
Kanadyjczycy mają na wystawie poznawać różnice i podobieństwa w różnych praktykach religijnych. Dużą rolę w promocji wystawy pełni artystycznie opracowana, będąca czymś więcej niż tylko informacją, strona internetowa http://www.civilization.ca/gods. Zaplanowano tam interakcyjną możliwość wzięcia udziału w projekcie, poprzez swobodną wypowiedź na zadane pytania. Wyniki ankiety są publikowane, przez co jeszcze zwiększa się wrażenie subiektywności odpowiedzi na podstawowe egzystencjalne pytania, co, mam wrażenie, jest głównym ideologicznym założeniem projektu.
Subiektywizm ?
Ankieta tak wygląda: Wyraź swoją opinię: 1. Jak sądzisz, co stanie się z Tobą po śmierci? 2. Czy kiedykolwiek spotkałeś Boga? 3. Czy jest to ważne, aby nosić widoczny symbol religijny? 4. Jakie rytuały uprawiasz ? 5. Opowiedz nam o święcie religijnym, które jest dla Ciebie istotne. 6. Opisz kogoś, kogo uważasz za religijnego mentora. 7. Czym jest dla ciebie pielgrzymowanie. 8. Opisz utwór muzyczny lub piosenkę, która inspiruje cię duchowo. Spis wypowiedzi o wizji życia wiecznego otwiera deklaracja, że nie istnieją dwie religie, które opisują je w ten sam sposób, a poniżej są wypowiedzi ludzi, dobitnie świadczące o tym, że na dodatek każda z osób wyznających różne religie widzi to nieco inaczej.
Etnologia ?
W Polsce jeszcze teraz przywykliśmy do podziału nauk na teologię (katolicką, ortodoksyjną teologię) i resztę – filozofię etnologię, archeologię, historię wierzeń, historię sekt i herezji. Ta wystawa „światowym sposobem” wrzuca te wszystkie zagadnienia do jednego worka „etnologia”. Tekst ze strony internetowej objaśnia: „Według etnologów, w dzisiejszym świecie istnieje kilka tysięcy wyznawanych religii. Przez liczbę wyznawców, chrześcijaństwo, islam, hinduizm, buddyzm i tradycyjne religie chińskie są najważniejszymi z nich. Jednak także i one pod wpływem masowej komunikacji i ruchu migracyjnego, podobnie jak inne zjawiska społeczne, stale podlegają globalizacji. (…) Wystawa nie jest o teologii i historii religii, ale skupia się na współczesnych praktykach religijnych.”
Kołobłęd cywilizacyjny
Na przykład: w dziale poświęconym ciału czytamy: „wszystkie religie zapraszają swoich adeptów do potwierdzania swojej przynależność religijnej poprzez ich ciała. Religie starają się opanować ciało i sprawiają, że staje się ono narzędziem do wejścia w dialog z Bogiem. Są religie, które akceptują ciała i inne, że lekceważące je, ale nie ma takich, które je ignorują. Generalnie, religie próbują kontrolować jego główne funkcje: seksualności i jedzenia nadając im święte znaczenie. Czasami istota boska bierze w posiadanie ciało praktykującego, a tym samym przekształca ciało w swoją siedzibę. Pokazujemy kolekcję zdjęć ilustrujących te zagadnienia”
Może jednak „obiektywizm” i „teologia”?
Moim zdaniem nie bez znaczenia jest, że wystawa pokazywana jest między innymi w kanadyjskim regionie Quebec i że właśnie tam ankietuje się ludność, co do jej przekonań religijnych. Dla tych, którzy czytali bardzo ważną książkę, wywiad Vittorio Messoriego z kardynałem Ratzingerem, stworzoną na prośbę papieża Jana Pawła II „Raport o stanie wiary”, ten region jest czytelnym symbolem błyskawicznego zlaicyzowania regionu historycznie bardzo katolickiego. Tam jeszcze 50 lat temu, pytania zadawane na wystawie nie były by przez zwiedzających uważane za „intrygujące”. Były by co najwyżej „denerwujące”, ponieważ odpowiedź na nie wówczas była dla niemal wszystkich oczywistością. Rzut oka na internetowe wypowiedzi pokazuje, że dziś już tak nie jest.
Biedy Quebec
Wspomina kardynał Ratzinger w rozmowie z Vittorio Messorim: „Istnieje taki szczegółowy raport, prowadzony na bieżąco a dotyczący zakonnic z Quebec we francuskiej Kanadzie. Przypadek ten jest szczególny. Chodzi bowiem o strefę w Ameryce Północnej od początku kolonizowaną i ewangelizowaną przez katolików, którzy zorganizowali struktury życia chrześcijańskiego (chrétienté), inspirowanego przez wszędzie obecny Kościół. Właśnie w Québec jeszcze dwadzieścia lat temu, na początku lat sześćdziesiątych, było najwięcej na świecie zakonnic w stosunku do ogólnej liczby mieszkańców, która wynosiła sześć milionów. Między rokiem 1961 a rokiem 1981 – z powodu porzucenia zakonów, zgonów i braku powołań – liczba zakonnic zmalała (...) o 44% – i to jest proces nie do opanowania” (Raport o stanie wiary. Marki 2005, s. 90).
Biedny Paryż, biedna Bruksela
Ta wystawa prowokuje pytanie, czy globalna ideologiczna dezorientacja, jest rzeczywiście, jak pesymistycznie obserwował kard. Ratzinger „Procesem nie do opanowania” ?
MP/http://www.civilization.ca/gods
