“ Bez pracy nie ma kołaczy. Bez krzyża nie ma korony”- mówi założyciel  „Katolickiego Obozu Piłkarskiego” Antonio Soave. „Wielcy sportowcy i święci mają coś ze sobą wspólnego”- dodaje. Misją Soava jest przekazywanie zasad katolickich w czasie treningów.  Jego zdaniem bycie znanym sportowcem nie wyklucza głębokiej wiary w Boga.


Obóz trwa tydzień. Najbliższy będzie miał miejsce w Wisconsin, Kansas City i Missouri.  Jest on przeznaczony dla dzieci w wieku od 7 do 17 lat. „ Kiedy gracz jest na boisku, ma być wojownikiem. Tego od niego wymagamy. Możemy również wymagać by był wojownikiem Chrystusa”- mówi Soave i dodaje, że  ciało, które jest świątynią ducha trzeba ćwiczyć i trzeba o nie dbać.  Trener podkreśla, że jego misją jest nauczenie młodzieży „gloryfikacji Pana przez sport”.  


Soave sprowadził na obóz głęboko wierzących, profesjonalnych trenerów piłkarskich z Włoch, Massimo Carliego i Luigiego Dusattiego. Soave założył obóz cztery lata temu, gdy był trenerem na franciszkańskim Uniwersytecie Steubenville.  To tam zobaczył jak można łączyć wiarę w Boga z grą w piłkę. Dziś mówi, że chce „eksportować” tę umiejętność na resztę Amerykanów.  Trener podkreśla również, że wzorem jest dla niego Błogosławiony  Jan Paweł II, który również kochał sport. „ Papież był sportowcem, grał w piłkę i jeździł na nartach. Rozumiał ten duchowy związek.”- mówi Soave.  

 

Ł.A/ CNA