Powołując się na ukraińskiego operatora sieci elektroenergetycznej agencja Bloomberg informuje, że rosyjskie wojska odłączyły elektrownię nuklearną w Czarnobylu od sieci elektroenergetycznej.
Ukraińskie służby wskazują, że ze względu na trwające walki niemożliwe są prace remontowe w elektrowni i przywrócenie dostaw energii. O zaprzestanie ostrzału i umożliwienie przeprowadzenia koniecznych napraw apeluje minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kuleba. Podkreślając, że generatory rezerwowe mogą pracować przez 48 godzin ostrzegł, że bez podjęcia prac może dojść do wycieku radiacyjnego.
W czarnobylskiej elektrowni znajdują się wyłączone z użytku reaktory oraz składowiska odpadów promieniotwórczych. Wczoraj Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej informowała, że utraciła kontakt z systemami monitorującymi poziom promieniowania a elektrowni.
- „W tej chwili nikt nie wie, co dzieje się w Czarnobylu i czy coś zagraża regionowi. To niezwykle niebezpieczna sytuacja”
- podkreślali urzędnicy.
Rosjanie zajęli elektrownię 24 lutego. BBC informowało, że na terenie elektrowni Rosjanie przetrzymują ponad 100 pracowników elektrowni i około 200 ukraińskich ochroniarzy. Personel cały czas wykonuje swoje obowiązki, mimo koniecznej rotacji.
Serwis CNN wskazuje, że osiem z piętnastu ukraińskich reaktorów jądrowych wciąż pracuje, a poziom promieniowania jest w normie.
kak/PAP, rmf24.pl
