Rano rosyjskie wojska rozpoczęły atak na Ukrainę. Próżne jednak okazały się towarzyszące mu działania propagandowe mające zastraszyć Ukraińców i apele Putina o złożenie broni. Ukraińska armia postawiła Rosjanom silny opór. „Blitzkrieg się nie udał” – oświadczył wieczorem naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy gen. Wałerij Załużny.
- „Modlimy się za dusze poległych braci i jak najszybsze wyzdrowienie rannych. Walczymy dalej! Cały sektor bezpieczeństwa i obrony godnie daje odpór. Będzie ciężko, ale obronimy się”
- napisał wieczorem na Facebooku gen. Wałerij Załużny.
Podkreślił, że wrogowi nie udał się „blitzkrieg”, a Rosjanie „skąpią się we własnej krwi”.
Dowódca zwrócił się też do Zachodu.
- „Dziękujemy wszystkim naszym zagranicznym partnerom. Ale nadszedł czas, by działać, a nie dyskutować”
- zaznaczył.
kak/PAP
