Wykładowca Uniwersytetu Rzeszowskiego i Uniwersytetu Jana Pawła II w Krakowie odnosi się najpierw do zarzutu, że rada nie miała prawa do wypowiadania się w kwestiach doktrynalnych.  Ks. Steczkowski przypomina, że rada nie wypowiadała się na temat nowy dla Kościoła, ale w sprawach poruszanych w nauczaniu zwyczajnym i powszechnym Kościoła, czyli w nauczaniu papieskim lub soborowym.

Wskazuje też, że działalność nauczycielska to obowiązek biskupów. Powołuje się przy tym na motu proprio Jana Pawła II "Apostolos suos". - Ponieważ nauka wiary jest wspólnym dobrem całego Kościoła i więzią jego komunii, biskupi zrzeszeni w Konferencji Episkopatu starają się przede wszystkim śledzić Magisterium Kościoła powszechnego i w odpowiedni sposób przekazywać je ludowi, który został im powierzony – czytamy w tym dokumencie w punkcie 21.

Na tej podstawie prawnik stwierdza: „Działanie podjęte przez Radę ds. Rodziny było nie tylko jej prawem, ale wręcz obowiązkiem”. Ks. Franciszek Longchamps de Berier odnosząc się do komunikatu rady powiedział też, że niszczenie embrionów, choć jest zabijaniem, to jednak nie jest równoznaczne z aborcją.

Zdaniem ks. Steczkowskiego to oczywisty błąd, a prawnik z Krakowa nie uwzględnia kanonicznej definicji aborcji. - W kanonicznym prawie karnym przez aborcję rozumie się zabicie płodu ludzkiego w jakikolwiek sposób i w jakimkolwiek czasie od momentu poczęcia. Tak więc każde zniszczenie ludzkiego embrionu w świetle prawa kanonicznego jest aborcją! – przypomina.

Duchowny podkreśla też, że tej interpretacji dokonała Papieska Rada ds. Interpretacji Tekstów Prawnych, a potwierdził ją papież Jan Paweł II, 23 maja 1988 r.  Dla ks. Steczkowskiego oczywistym jest sformułowanie, że kto tworzy procedury in vitro, uchwala prawo korzystne dla tej metody, nie może przystępować do Komunii św.

Prawnik przywołuje tutaj podstawową normę prawa kanonicznego: „Kto ma świadomość grzechu ciężkiego, nie powinien bez sakramentalnej spowiedzi odprawiać Mszy św. ani przyjmować Komunii św., chyba że istnieje poważna racja i nie ma sposobności wyspowiadania się”. Jego zdaniem po przeanalizowaniu dyscypliny prawnej związanej z przyjmowaniem Ciała Pańskiego dochodzi się do wniosku, że „jeżeli ktoś nie przyjmuje istotnej prawdy głoszonej przez Kościół, nie może w pełni uczestniczyć w Eucharystii, która wyraża jedność Kościoła”.

mm/Naszdziennik.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »