Błaszczak krytycznie ocenił postawę Sikorskiego w kontaktach polsko-rosyjskich, a także reprezentacji kraju w Unii Europejskiej. Poseł stwierdził, że szef MSZ nie potrafi radzić sobie z ważnymi dla państwa sprawami. Wśród nich, Błaszczak wymienił sprawę katastrofy smoleńskiej, w tym kwestię zwrotu czarnych skrzynek i wraku Tupolewa.
- Dopiero dwa i pół roku po katastrofie polscy specjaliści pojechali do Rosji żeby pobrać próbki na ewentualną obecność trotylu na pokładzie samolotu - powiedział Błaszczak.
Szef klubu parlamentarnego PiS uważa, że powinno do tego dojść zaraz po katastrofie. Poseł zaznaczył, że Radosław Sikorski zachował się niestosownie, ponieważ publicznie żartował z osób, którym zależy na wyjaśnieniu okoliczności tragedii z 10 kwietnia 2010 roku.
AM/Interia.pl/IAR
