- To zwykła pomyłka - prostują anonimowe źródła w watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, na które powołuje się Polska Agencja Prasowa. Podobno osoby prowadzące proces beatyfikacyjny kapłana z warszawskiego Żoliborza już wcześniej zwracały na to uwagę, lecz bezskutecznie.
Niezależnie od tego, data, jak i okoliczności śmierci ks. Jerzego od paru lat poddawane są w wątpliwość. Proces toruński z 1985 roku oparty był głównie na zeznaniach Waldemara Chrostowskiego, kierowcy ks. Jerzego. Po latach padł na niego cień poważnych podejrzeń o to, że współpracował z SB.
Z ksiązki "Kto naprawdę go zabił" Wojciecha Sumlińskiego (wydanej w 2005 roku), która w dużej mierze oparta jest na materiałach ze śledztwa IPN w sprawie śmierci kapłana, wynika, że nie jest wykluczone, iż morderstwa dokonano 25 października. Sumliński sugeruje też, że bezpośrednio zamieszane w śmierć ks. Jerzego były jeszcze inne osoby, niż skazani w procesie toruńskim funkcjonariusze SB, być może również funkcjonariusze PRL-owskich służb wojskowych.
18 października 2009 roku w gazecie "Polska The Times" historyk, dr Leszek Pietrzak przedstawił hipotezę, że ksiądz Jerzy Popiełuszko zginął 25 października 1984 roku, po kilku dniach tortur. Miał być torturowany między innymi w sowieckiej bazie wojskowej w Kazuniu, także przez funkcjonariuszy KGB. Celem tortur miało być zmuszenie ks. Popiełuszki do współpracy z komunistycznymi służbami specjalnymi.
Esbecy porwali księdza Popiełuszkę 19 października, a pomagał im agent "Desperat", Waldemar Chrostowski. Oprawcy wepchnęli duchownego do bagażnika, a Chrostowskiemu pomogli wyskoczyć z samochodu. Potem na kilku postojach bili księdza, a nad ranem przekazali go innej grupie i wrócili do Warszawy.
Jednak jak dotąd prokuratura, IPN ani inne oficjalne instytucje państwowe zajmujące się śledztwem w sprawie śmierci ks. Jerzego oficjalnie nie potwierdzają tych sensacyjnych hipotez. Śledztwo IPN w sprawie śmierci kapelana "Solidarności" wciąż trwa i jest częścią wielkiego postępowania w sprawie działającej w strukturach PRL-owskiego MSW grupy przestępczej, dokonującej także zabójstw działaczy opozycji demokratycznej i duchownych.
mah/Onet.pl/Polskatimes.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

