Tradycjonaliści grożą też masowym exodusem, jeśli żądanie to nie zostanie spełnione. Odejściem ze Wspólnoty Anglikańskiej i utworzeniem własnego Kościoła zagroził też ewangelikalny nurt anglikanizmu. Dla arcybiskupa Canterbury byłby to przede wszystkim poważny cios finansowy. Anglikanie ewangelikalni należą bowiem do najhojniejszych wiernych.
Tymczasem komisja ds. anglikańskich tradycjonalistów, którą ustanowiono po zeszłorocznej sesji synodu Kościoła w Anglii, odrzuciła wstępnie wszelkie kompromisy z przeciwnikami liberalnych reform.
Jej stanowisko zostało przedstawione w poniedziałek na rozpoczętej właśnie nowej sesji synodu. Zdaniem obserwatorów przesądza to o schizmie wewnątrz Wspólnoty Anglikańskiej.
MaRo/RV
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

