- Stanowisko biskupów jest bardzo jasne – reforma nie może zawierać niczego, co by rozszerzało praktykę aborcji. Choć aborcja jest rzeczywistością w tym kraju, nie powinna być opłacana z funduszy federalnych – powiedział dyrektor biura prasowego amerykańskiego Episkopatu s. Mary Ann Walsh.  - Dziś biskupi zabiegają o reformę służby zdrowia, która nie odmawia prawa do sprzeciwu sumienia i nie godzi w ludzkie życie.

Wielu biskupów osobiście podpisało się pod tzw. Deklaracją manhattańską, która wzywa do sprzeciwu wobec powszechnej w USA aborcji, łamania sumień pracowników służby zdrowia i ograniczania wolności religijnej.

Tymczasem działania gabinetu prezydenta USA popiera dziś już tylko 47 proc. Amerykanów, co jest najniższym w historii wynikiem na tym etapie kadencji prezydenckiej. Poprzedniego prezydenta Georga W. Busha, po roku popierało 86 proc. społeczeństwa.

MiWi/RV

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »