- Politycy Polski i Niemiec, przestańcie wykorzystywać bolesne momenty nowszej historii do swoich rozgrywek. Prawdziwe pojednanie pomiędzy naszymi narodami może się odbyć tylko wtedy, kiedy historię zostawimy historykom, a my zajmiemy się budowaniem naszej wspólnej przyszłości – te ostre słowa chcą zawrzeć polscy i niemieccy biskupi w liście, którego publikacja planowana jest na 70 rocznicę wybuchu II wojny światowej. - Idea słowa na dzień 1 września 2009 powstała na spotkaniu grupy kontaktowej episkopatów Polski i Niemiec – mówi przewodniczący Zespołu ds. Kontaktów z Episkopatem Niemiec, abp Wiktor Skworc.
Zdaniem niemieckiego teologa Winfrieda Lipschera, biskupi powinni zareagować ostro na działania polityków. - Przede wszystkim nie pisać ogólnikowo i łagodnie, ale użyć mocnych, stanowczych słów. Prosto z mostu napisać, że zwykli ludzie z obu krajów potrafią się pojednać, a wy w tym przeszkadzacie – uważa 71-letni Niemiec. - Jeśli ktoś psuje polsko-niemieckie pojednanie, wykorzystuje fobie, nawołuje do rewanżyzmu, to popełnia grzech – dodaje Lipscher.
Ostatnio spór o interpretację powojennych losów niemieckiej ludności rozgorzał na nowo, gdyż niemieckie partie chadeckie zażądały potępienia na płaszczyźnie międzynarodowej wypędzeń i wysiedleń. Ostro zareagowali na to polscy politycy. Członkowie Prawa i Sprawiedliwości uznali to za próbę rewizji najnowszej historii i wezwali Platformę Obywatelską do opuszczenia frakcji Europejskiej Partii Ludowej, do której należą także niemieccy chadecy.
Kościół katolicki nie po raz pierwszy stara się doprowadzić do pojednania polsko-niemieckiego. W 1965 roku polski episkopat wysłał do niemieckiego słynne orędzie, które zawierało m.in. słowa "przebaczamy i prosimy o przebaczenie". - Dar pojednania może stać się naszym udziałem jedynie wówczas, gdy szczerze przyznajemy się do całej prawdy, wzbudzamy żal za przewinienia i uzyskujemy przebaczenie – pisali polscy i niemieccy biskupi w 40 rocznicę tego wydarzenia.
sks/Polska
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

