"Przestarzałe i nieadekwatne" są zdaniem byłego sekretarza Papieskiej Rady Sprawiedliwości i Pokoju tradycyjne afrykańskie metody upraw. Dlatego podczas specjalnej konferencji poświęconej temu zagadnieniu, która odbyła się w Rzymie, abp Crepaldi z Triestu postulował, by rolnicy z Czarnego Kontynentu korzystali z nasion roślin genetycznie modyfikowanych.

Przeciwnego zdania są jednak biskupi afrykańscy, którzy obawiają się, że genetycznie modyfikowane nasiona uzależnią Afrykańczyków od zachodnich korporacji, które je produkują. Porzucenie tradycyjnych sposobów upraw, ich zdaniem, nie pomoże tamtejszej gospodarce i nie rozwiąże prawdziwych problemów tego kontynentu.

- Zwolennicy genetycznie modyfikowanej żywności, którzy zapewniają gwarancje na bezpieczeństwo tej żywności, nie powinni przeoczać prawdziwych problemów rolnictwa w Afryce: brak terenów uprawnych, dostępu do wody, elektryczności i kredytów oraz edukacji rolniczej, infrastruktury drogowej i miejscowych rynków – napisali afrykańscy hierarchowie w specjalnym oświadczeniu. Dyskusję w tej sprawie duchowni będą prawdopodobnie kontynuować podczas Synodu Biskupów Afryki, który rozpocznie się w Watykanie 4 października.

Biskupi z Czarnego Lądu dodają, że prawdziwa pomoc dla afrykańskich rolników powinna polegać na czym innym. - Rolnicy, na których opiera się znaczna część afrykańskiej gospodarki, są ofiarami niesprawiedliwości podczas sprzedawania swoich produktów. Często za ich produkty płaci się im niewielkie kwoty i, paradoksalnie, cenę w wielu częściach Afryki ustalają sami skupujący – podkreślili biskupi.

AJ/Catholicnews.com

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »