Wydawany przez KAI Internetowy Dziennik Katolicki zawierał przegląd prasy codziennej, od "Gazety" aż po "Nasz Dziennik". Kilka miesięcy temu wycofano je, ponieważ miały wywoływać oburzenie księży i biskupów.

- Decyzja spowodowana została licznymi głosami księży, w tym biskupów, którzy zwracali uwagę, że w ten sposób do środowisk duchownych docierają głosy krytyki Kościoła publikowane przez niektóre gazety – mówił Marcin Przeciszewski, prezes i redaktor naczelny KAI.

W listopadzie przegląd prasy ma powrócić. - Po zdjęciu przeglądów zaczęliśmy dostawać e-maile od odbiorców IDK, głównie od księży, pełne wyrazów zdumienia. Argumentowali, że nie może być tak, że jeśli źle o nas piszą, to my to przemilczamy, cenzurujemy – mówi "Gazecie" rozmówca związany z KAI.

Sprawa przeglądu prasy miała być według informacji dziennika poruszona przez Episkopat na ostatnim zebraniu plenarnym pod koniec września.

Według jezuity, o. Wacława Oszajcy, powrót przeglądu to dobry znak, "sygnał, że zaczynamy się w Kościele różnić". - Sposób, który wybrali biskupi, by w swoim przekonaniu chronić Kościół, jest nieskuteczny. Wystarczy poczytać dokumenty Papieskiej Rady ds. Środków Masowego Przekazu, żeby wiedzieć, że katolik ma obowiązek znać świat, w którym żyje. Takim źródłem wiedzy są dzisiaj media. Niedopuszczanie czy reglamentowanie informacji stoi w sprzeczności z ewangelicznym wymogiem, że mamy świat zmieniać – mówi były redaktor naczelny "Przeglądu Powszechnego".

eMBe/Gazeta.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »