W liście - jak udało się ustalić dziennikarzom portalu Fronda.pl - biskupi zwracają uwagę na fakt, że w trakcie procedury zapłodnienia in vitro – na różnych jej etapach – giną ludzie na najwcześniejszym, zarodkowym etapie rozwoju. Nieznane są także, co przypominają hierarchowie, pełne skutki tej metody dla dzieci za jej pomocą poczętych. Niepokój moralny budzić też może fakt, że procedura ta zawiera w sobie elementy eugeniczne i prowadzić może do eliminacji i niszczenia słabszych zarodków. Niebezpieczne społecznie jest również to, że przy pewnych rodzajach zapłodnienia in vitro głębokiej przemianie ulec może definicja prawna ojcostwa i macierzyństwa. Poczęte tą metodą dziecko może mieć trzy matki: genetyczną (dawczynię materiału genetycznego), biologiczną (tę, która je urodziła) i społeczną (tę, która je wychowuje).

Biskupi wyrazili również głębokie uznanie dla tych wszystkich, którzy – choć dotknięci są dramatem niepłodności – zachowują wierność zasadom etyki chrześcijańskiej i otwierają się na adopcję.

List podpisany przez przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski arcybiskupa Józefa Michalika, biskupa Kazimierza Górnego, przewodniczącego Rady ds. Rodziny KEP oraz biskupa Henryka Hosera, skierowany jest do prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, marszałków Sejmu i Senatu, premiera oraz przewodniczących klubów parlamentarnych i sejmowych komisji - zdrowia oraz polityki społecznej i rodziny.

TPT

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »