Biskup Michael Nazir-Ali wydał oświadczenie, w którym pisze, że walki muzułmanów i chrześcijan w Egipcie mogą zaognić sytuację na Bliskim Wschodzie oraz w świecie arabskim. Stanowisko swoje duchowny wystosował w związku ze starciami, do jakich doszło w Egipcie. Zginęło w nich 12 osób.

 

Biskup Nazir-Ali powiedział, że przemoc w Kairze pokazuje, że ekstremizm islamski jest elementem niepokojącym w świecie arabskim i islamskim i prowadzi do zamieszek. - To będzie miało wpływ nie tylko na chrześcijan, ale również na umiarkowanych muzułmanów, oraz wywrze ogromny wpływ na przyszły kształt polityczny Środkowego Wschodu – uważa duchowny.

 

- Od czasu rewolucji wszyscy komentatorzy wskazują, że ataki na chrześcijan są wynikiem działalności grupy wahabitów i salafitów. Ich rozumienie islamu jest skrajnie radykalne. Zachód jest również podatny na tego typu ekstremizmy – dodaje Nazir-Ali.

 

Organizacja Christian Solidarity Worldwide podaje natomiast, że możliwe są naciski na Koptów, by zaakceptowały pozasądową ugodę ws. zamieszek w Egipcie. Taka sytuacja spowoduje, że sprawcy zamieszek z minionego tygodnia unikną odpowiedzialności.

 

Zdaniem organizacji, dobrze, że rząd zapowiada twardą walkę z ludźmi odpowiedzialnymi za uliczne starcia. Jednak do ChSW dochodzą również niepokojące sygnały, że władze w Egipcie mogły zmniejszyć straty poniesione w weekendowych walach. Przez kilka godzin trwania starć wojsko stało i nie było wykorzystywane do zaprowadzenia porządku. - Jeśli to prawda, trzeba wyciągnąć odpowiedzialność za takie zaniedbanie – uważa Andrew Johnston z ChSW.

 

żar/Christiantoday.com