Hierarcha udzielił nam wywiadu kilkanaście godzin po tym jak niemiecka agencja DPA poinformowała powołując się na swoje źródło, że uprowadzony w ubiegłym roku i zamordowany 7 lutego w Pakistanie Polak, nie skorzystał z szansy ocalenia życia.

Porywacze - pakistańscy talibowie - obiecali mu wolność, jeżeli przejdzie na islam. Piotr Stańczak odmówił. Źródło DPA nie precyzuje, czy wspominał o swojej wierze. Informuje jedynie, że powiedział talibom iż najpierw mają go uwolnić, a potem on "skonsultuje się" z rodziną i poczyta książki o islamie.

 

Fronda.pl: Czy w przypadku inżyniera Piotra Stańczaka można mówić o męczeństwie za wiarę?

 

Bp Tadeusz Pieronek: Trzeba znać szczegóły sprawy, nie wiem, czy śmierć Piotra Stańczaka kwalifikuje się jako śmierć męczeńska. Każdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie.

 

Wiadomo, że zamordowany Polak żył w związku niesakramentalnym. Czy dla Kościoła stanowi to przeszkodę w tego typu sprawach?

 

Tutaj byłbym ostrożny. Sama męczeńska śmierć za odmowę przejścia na inną religię to akt heroiczny, w nauce Kościoła nazywany "chrztem krwi". Zmywa ona każdy grzech. O wiele bardziej istotne od tego kim dana osoba była za życia są charakter śmierci i jej okoliczności.

 

Rozumiem, że chodzi o prosty fakt - można nie przyjąć islamu, ale wcale nie w imię Jezusa Chrystusa?

 

Tak. Wszystkie możliwe rozwiązania jakie mogły pojawić się w wypadku tej śmierci trzeba dokładnie poznać. Do tego czasu nic w tej sprawie nie da się powiedzieć.

 

Czy w historii Kościoła są przypadki osoby żyjącej w grzechu, która w momencie zagrożenia życia decyduje się oddać życie za wiarę?

 

Oczywiście, że są.

 

Kto mógłby domagać się ewentualnego rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego?

 

Biskup miejsca, w którym doszło do śmierci (w tym wypadku biskup Islamabadu i Rawalpindi - red.). Oczywiście inicjatywa może wyjść również ze strony katolików świeckich, ale biskup jest za nią odpowiedzialny.

 

Dziękuję za rozmowę.

 

Rozm. Magdalena Romaniuk

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »