Jest decyzja w sprawie objawień Matki Bożej w San Nicolás. Sprawa jest porównywana do Medjugorie, a popularne w całej Ameryce Południowej objawienia Maryi należą do najważniejszych w ostatnim czasie.
Ordynariusz diecezji San Nicolás de los Arroyos, biskup Hugo Santiago, wydał specjalne oświadczenie wideo, w którym poprosił, aby nie publikować kolejnych wiadomości przekazywanych podczas objawień.
Objawienia Matki Bożej w argentyńskim San Nicolás rozpoczęły się na początku lat 80. XX wieku. Maryja po raz pierwszy objawiła się 25 września 1983 roku Gladys Quiroga de Motta. Miejscowa gospodyni zobaczyła "świecącą postać z niebieską koroną i welonem". Pierwszy raz jednak Maryja miała przemówić do Motty dopiero 13 października, a więc w rocznicę ostatnich objawień w Fatimie.
Przez kolejne 6,5 roku Gladys otrzymała wiele wiadomości od Matki Bożej, zaś w czasie Adwentu i Wielkiego Postu jej udziałem miał stać się również dar stygmatów. Objawieniom towarzyszyły udokumentowane uzdrowienia. Maryja w swoich objawieniach prosiła kobietę, aby zapisywała przesłania.
Spowiednik Gladys - o. Perez usłyszał o objawieniach po raz pierwszy pod koniec listopada tego samego roku. Wówczas zdal sobie sprawę, że w wieży kościoła w San Nicolas znajduje się rzeźba Maryi (poświęcona jeszcze przez papieża Leona XIII, w 1884 roku umieszczona w zaszczytnym miejscu w katedrze) bardzo przypominającą opisaną przez penitentkę postać.
Po zobaczeniu rzeźby gospodyni potwierdziła, że właśnie w taki sposób ukazywała jej się Matka Boża, która podczas kolejnego widzenia odwołała się do słów Księgi Wyjścia:
"I uczynią Mi święty przybytek, abym mógł zamieszkać pośród was" (25, 8).
Maryja miała w objawieniu poprosić o budowę nowej świątyni, w której należało umieścić wspomnianą rzeźbę. W 1989 r., po dokładnym zbadaniu sprawy komisja diecezjalna podjęła decyzję o budowie sanktuarium. Dwa lata później zostało ukończone.
Gladys Quiroga de Motta nie posiadała żadnej wiedzy z zakresu teologii czy nauk biblijnych, ukończyła tylko cztery klasy szkoły podstawowej. Ma cztery córki, doczekała się już także wnucząt. Od wczesnych lat 80. systematycznie otrzymuje wiadomości od Maryi i Jezusa. Objawienia zawierają ostrzeżenia o pilnej potrzebie nawrócenia ludzkości oraz nawoływania do pokoju. W latach 90. o zachowanie w tajemnicy przekazywanych przez Matkę Bożą wiadomości prosił ówczesny ordynariusz, bp Domingo Castagna, ponieważ sytuacja przypominała tę w Medjugorie.
Dopóki objawienia się nie zakończą, Kościół nie uznaje ich prawdziwości, oczekując na moment, w którym możliwe będzie potwierdzenie ich autentyczności. Biskupi korzystają z norm wyznaczonych przez Kongregację Nauki i Wiary z 1978 roku. Aby autorytet Kościoła uznał autentyczność objawień, nie mogą one zawierać błędów dotyczących doktryny Kościoła na temat Boga, Maryi oraz świętych, jak również błędów teologicznych. Osoby otrzymujące wiadomości muszą być stabilne psychologiczne, uczciwe, prowadzić życie w zgodzie z normami moralnymi oraz z poszanowaniem autorytetu Kościoła. Wydarzenia związane z objawieniami nie mogą mieć związku z masową histerią, nie powinny przynosić jakichkolwiek owoców materialnych, a jedynie duchowe.
Poprzedni biskupi San Nicolás de los Arroyos uznali objawienia Maryi oraz wydali pozwolenie na rozpowszechnianie treści objawień. Tym samym uznali, że wiadomości przekazywane w objawieniach nie są sprzeczne z wiarą lub moralnością, miały ponadnaturalny, nadprzyrodzony charakter i są wiarygodne.
Oświadczenie zostało wydane w 25. rocznicę budowy sanktuarium i zatwierdzenia objawień. Dwudziestego piątego dnia każdego miesiąca w Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w San Nicolás odbywają się uroczystości i procesje, a do argentyńskiej miejscowości podróżują pielgrzymi z całego świata.
yenn/deon.pl, Fronda.pl
