W ubiegłym tygodniu do Stolicy Apostolskiej dotarła odpowiedź Bractwa na „Preambułę Doktrynalną”, która została przedstawiona przez Watykan we wrześniu, jako możliwa podstawa pojednania. Preambuła, choć pewne jej sformułowania, mogły być jeszcze uściślane, miała się – po jej zaakceptowaniu przez Bractwo – stać podstawą do kanonicznego uregulowania statusu jej duchownych.

 

I choć wypowiedzi przełożonego Bractwa biskupa Bernarda Fellaya wskazywały na to, że Bractwo zajmie wobec dokumentu jakieś stanowisko, choćby krytykując część z jego zapisów (co zresztą uczynił – w bardzo ciekawym i dobrze wprowadzającym w stanowisko piusowców – kazaniu 8 grudnia), to ostatecznie tak się nie stało. Zamiast tego do Stolicy Apostolskiej – według informatorów VaticanInsider – dotarł dokument wyglądający tak, jakby celem jego autorów było uzyskanie dodatkowego czasu. Jaki może być ich powód? Odpowiedź jest oczywista. Nie jest tajemnicą, że w łonie bractwa istnieją poważne różnice odnośnie dialogu ze Stolicą Apostolską. Linia biskupa Fellaya nie jest jedyną, a dla części z członków, kapłanów i biskupów Bractwa jest ona niedopuszczalna. Stąd wynikać może próba gry na czas.

 

TPT/VaticanInsider