„The Religion Newswriters Association” wydało coroczny raport na temat najistotniejszych wydarzeń religijnych tego roku. W układaniu raportu bierze udział 90 dziennikarzy. Jest to już 30 takie zestawienie. Na pierwszym miejscu znalazła się śmierć mordercy tysięcy Amerykanów Osamy bin Ladena. Dziennikarze argumentują ten wybór tym, że śmierć terrorysty spowodowała ogólnonarodową debatę na temat takich kwestii jak: sprawiedliwość, przebaczenie, odkupienie i pokój. W zeszłym roku pierwsze miejsce zajęła kwestia budowy centrum islamskiego w strefie zero na Manhattanie.


Na kolejnych miejscach w zestawieniu znalazły się: przesłuchania przed amerykańską Izbą Reprezentantów i Senatem w sprawie przemocy wobec muzułmanów w USA; sprawa biskupa katolickiego Roberta Finna z Kansas City, który jako pierwszy działający hierarcha usłyszał zarzuty w kwestii tuszowania molestowania seksualnego dzieci;  nowe tłumaczenie mszału w USA; zezwolenie gejom na przewodzenie w kościele prezbiteriańskim; beatyfikacja Jana Pawła II ( dopiero 6 miejsce w zestawieniu!); błędne przewidywania ewangelisty Harolda Campinga w sprawie końca świata; kontrowersyjna książka Roba Bella „ Love Wins”, która kwestionuje istnienie piekła; nieudana inicjatywa w Mississippi, która delegalizowałaby aborcję poprzez ustanowienie, że płód jest osobą; tłumaczenie Biblii w 400 rocznicę wersji King James, która bierze pod uwagę kwestie gender.


Wyniki raportu pokazują, że wojna z terroryzmem i „zderzenie cywilizacji” jest wciąż otwartą raną w USA i wzbudza wielkie emocje. Wysokie miejsce dla zarzutów dla biskupa Kansas City i niskie miejsce na liście beatyfikacji Jana Pawła II pokazuje, że Amerykanie wciąż są bardzo wstrzemięźliwi i zdystansowani  jeżeli chodzi o katolicyzm. Mimo tego, że idol protestanckiej części USA, George W. Bush bardzo ciepło w swojej ostatniej książce wypowiadał się o polskim papieżu, to i tak amerykańscy religijny dziennikarze wciąż nie uważają, że to co robi Watykan jest istotne. Nie można jednak zapominać, że jeszcze do niedawna katolicy w USA byli traktowani z dużą większą nieufnością niż dziś. Może więc przełomem będzie kiedyś pierwszy od czasów Kennediego katolicki prezydent USA. Zestawienie pokazuje również ile szkód wyrządziła Kościołowi na tym kontynencie afera pedofilska, która zdefiniowała wizerunek Kościoła. Wygląda na to, że przed katolikami jeszcze wiele pracy zanim pozytywna wiadomość o katolicyzmie zdetronizuje w zestawieniu informacje o pedofilach w sutannach.

 

Ł.A/Fox News/The Christian Post