Pozytywna opinia biegłych z ośrodka rodzinnego w Poznaniu to nie jedyna dobra wiadomość dla Róży i jej rodziny. W piątek rzecznik praw dziecka Marek Michalak wystąpi do sądu w Szamotułach o jak najszybsze rozpatrzenie sprawy dziewczynki. Sąd w Szamotułach 18 września ponownie ma się zająć wnioskiem adwokata rodziny o anulowanie decyzji o przekazaniu dziecka do rodziny zastępczej.
O to, aby spełnić wymóg o konkretnej pomocy rodzinie Róży, postawiony przez poznańskich biegłych zadbał już burmistrz Wronek. Mirosław Wieczór podjął decyzję o powołaniu komitetu pomocy rodzinie. Zobowiązał się przy tym m.in. do wybudowania studni w gospodarstwie Szwaków. Oprócz tego, rodzina ma mieć pomalowane mieszkanie, nowy dach oraz nową łazienkę.
Róża Szwak po sześciu dniach została odebrana rodzicom i obecnie przebywa w rodzinie zastępczej. Dziecko zabrano, gdy kuratorka stwierdziła, że w mieszkaniu Szwaków panuje bałagan, rodzice są nieporadni, a matka najprawdopodobniej jest upośledzona. Przeciwko odebraniu praw rodzicielskich opowiedzieli się rzecznik praw dziecka, miejscowy proboszcz, pomoc społeczna i 300 sąsiadów.
Mała Róża jest czwartym dzieckiem Wioletty i Władysława. Wychowują już trójkę w wieku 7, 9 i 11 lat. Wszystkie dzieci dobrze się uczą i są zadbane.
MM/Dziennik.pl/PAP
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

