Kiedy Europa zajęta jest rosyjską agresją wymierzoną w Ukrainę, reżim Łukaszenki wciąż stosuje represje wobec społeczeństwa obywatelskiego na Białorusi. W Grodnie milicja zatrzymała dziś wiceprezes Związku Polaków na Białorusi Renatę Dziemiańczuk. Działaczka została już zwolniona. Od blisko roku w więzieniu przebywają jednak prezes ZPB Andżelika Borys i członek zarządu tej organizacji Andrzej Poczobut.
- „Według naocznych świadków zatrzymania Renaty Dziemiańczuk, wśród których byli działacze ZPB, wiceprezes organizacji została schwytana przy klatce schodowej bloku, w którym mieszka. Zatrzymania dokonywali mężczyźni, ubrani w mundury bliżej nieznanej formacji mundurowej, którzy wciągnęli polską działaczkę do nieoznakowanego busa”
- informował dziś portal Znadniemna.pl.
Polska działaczka została spisana za zorganizowanie „nielegalnej imprezy”. Na szczęście jest już na wolności.
W marcu ub. r. reżim Łukaszenki aresztował Andżelikę Borys i Andrzeja Poczobuta. Wciąż są oni więzieni pod zarzutem „podżegania do nienawiści na tle narodowym” i „rehabilitacji nazizmu”.
kak/PAP, polsatnews.pl
