O ponad 300 mln zł wzrósł koszt wprowadzenia podręcznikowej rewolucji. Tak wynika z wyliczeń MEN w nowej wersji ustawy wprowadzającej bezpłatne podręczniki dla klas I–III i dotacje do książek dla starszych uczniów. To może być dopiero początek rosnących wydatków na rządowe podręczniki.
MEN przedstawiło nową, poprawioną wersję ustawy wprowadzającą rewolucję podręcznikową. Po konsultacjach resortowych i społecznych resort edukacji zweryfikował z lekka swoje założenia. Najważniejsza zmiana to wyliczenia dotyczące wydatków budżetu państwa na sfinansowanie książek.
Jeszcze kilka tygodni temu MEN próbowało udowadniać, że reforma podręcznikowa tak naprawdę pozwoli zaoszczędzić. I to nie tylko rodzicom, lecz także budżetowi państwa. Po pierwsze zmniejszy się kwota przyznawana najbiedniejszym rodzicom w ramach Wyprawki szkolnej. Po drugie dzięki darmowemu podręcznikowi wzrosną wpływy z VAT do budżetu państwa. MEN zakładało bowiem, że rodzice zaoszczędzone pieniądze powinni wydawać na produkty obłożone wyższą stawką VAT i w ten sposób do budżetu państwa w ciągu dekady wpłynęłoby dodatkowe 450 mln zł. Po tym jednak jak resort finansów wyśmiał te wyliczenia - argumentując, że jeżeli już, to pieniądze i tak zostaną wydane na dobra podstawowe, jak żywność, czyli obłożone niższym VAT - wyliczenia o zyskach z reformy zniknęły z projektu ustawy.
Ab/dziennik.pl
