Lider Nowoczesnej w wywiadzie dla TVN zaatakował prezesa PiS oraz zwierzył się ze swoich marzeń odnośnie przyszłości.
Ryszard Petru zdradził swoje pragnienia zostania premierem. Stwierdził, że nie interesuje go urząd prezydenta:
– Nie chcę być prezydentem. Chciałbym być premierem. Program, który napisaliśmy, jest propozycja, by ograniczyć prerogatywy prezydenta – mówił Ryszard Petru w rozmowie z Moniką Olejnik w „Kropce nad i” TVN24.
Nie omieszkał też straszyć Polaków rzekomym zagrożeniem demokracji:
„Kaczyński chciałby, żeby Sąd Najwyższy był pod jego dyktando, lub Zbigniewa Ziobro, żeby sądy wydawały takie decyzje, jaki oni chcą. W takim kraju się nie da żyć, jeżeli wszystko zależy od Zbigniewa Ziobro. Nie będziemy wchodzić do sądu, bo one przestają działać. To krwiobieg gospodarki. Sądy są czasami zbyt powolne, ludzie nie są zadowoleni z tempa procesów, ale nie można zablokować niezależności sędziowskiej. To likwidacja demokracji w Polsce”.
Na koniec zaatakował prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego:
– On jest chory na władzę. Na to, że ktoś może inne zdanie, niż on. Wyrzuci przecież posła Ujazdowskiego z jakiegoś tam ciała PiS-u, bo miał inne zdanie – dodał lider Nowoczesnej.
emde
