78-letni duchowny w wywiadzie podsumował obecną sytuację katolików w Czechach. Stwierdził, że Kościołowi udało się wytrzymać pod komunistycznym reżimem. Jednocześnie wiele trzeba jeszcze nadrobić. - Niestety, nie mogliśmy wprowadzić lekcji religii do szkół państwowych. Za mało było rodzin, które ich żądały, za mało odpowiednich nauczycieli. Ponadto 40 lat komunizmu zablokowało wprowadzenie zmian Soboru Watykańskiego II – twierdzi.
Jego zdaniem pochwalić należy budowę Caritasu. - Potrzebne jest jeszcze zwrócenie własności kościelnej. Inaczej trwać będzie zależność Kościoła od państwa. Celem musi być konkordat między Czechami i Watykanem. Dopiero potem możemy mówić o pełnej wolności i niezależności Kościoła – tłumaczy kard. Vlk.
Hierarcha cieszy się także z wyniku wyborów w Czechach. - Szczególnie młodzi ludzie wystąpili przeciwko wyższym długom i na rzecz oszczędnego gospodarowania. Obietnice populistycznych polityków nie miało szansy z racjonalnymi argumentami – komentuje duchowny.
sks/Kath.net
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

