Islamista, który mordował wczoraj w Berlinie, jest wciąż na wolności - alarmują niemieckie media. Okazuje się, że berlińska polcija prawdopodobnie zatrzymała sprawcy masowego mordu.

Wczoraj wieczorem na jednym z berlińskich jarmarków bożonarodzeniowych doszło do krwawego zamachu terrorystycznego. Dżihadysta wjechał skradzioną wcześniej ciężarówką w tłum ludzi, zabijając 12, a raniąc ponad 50 osób. Wcześniej zabił też polskiego kierowcę ciężarówki.

Berlińska policja ogłosiła już wczoraj, że schwytała sprawcę. Teraz okazuje się, że mężczyzna którego aresztowano, najprawdopodobniej wcale nie kierował samochodem. "W rzeczywistości jest niepewne, czy to właśnie jest kierowca" - powiedział szef policji Klaus Kandt na konferencji prasowej.

Jeszcze dziś rano policja zapewniała, że nie ma żadnego powodu do obaw i Berlińczycy mogą czuć się spokojnie. Teraz funkcjonariusze zalecają wielką czujność, bo może się okazać, że groźny morderca wciąż jest na wolności. Policja stwierdziła bowiem, że na ciele domniemanego aresztowanego sprawcy nie ma żadnych śladów walki, którą musiałby stoczyć z polskim kierowcą kradnąc ciężarówkę; nie ma również żadnych smug prochowych na ciele i odzieży, które powinny powstać po oddaniu wystrzału.

hk/faz.net