Zakonnicy nie po raz pierwszy słyszą podobną krytykę. Odpowiadają, że nie są odpowiedzialni za antyspołeczne zachowania związane z nadużywaniem ich produktu.

Zdaniem episkopalnego biskupa, benedyktyni stosują podwójną moralność, gdyż dobrze wiedzą, jak ogromne szkody społeczne i zdrowotne wyrządza ich wino, a mimo to produkują je w ogromnych ilościach. - Św. Benedykt byłby bardzo, bardzo nieszczęśliwy z tego, co, robią jego mnisi w dzisiejszych czasach – podkreśla episkopalny biskup Aberdeen i Orkney.

Z raportów szkockiej policji wynika, że wino to, zawierające 15 proc. alkoholu, miało wpływ na około 5 tys. przestępstw w ciągu ostatnich trzech lat. W tym samym czasie również butelka po tym winie użyta było jako narzędzie przestępstwa 114 razy. Według policji, istnieje związek pomiędzy konsumpcją "Buckie" i wzrostem przemocy.

Receptura tego trunku pochodzi z Francji. Na jej podstawie benedyktyni z Devon zaczęli produkować wino pod koniec XIX wieku.

 

MaRo/Wiara.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »