W Fatimie Benedykta XVI powitały tłumy skandujące okrzyki "Niech żyje Papież!". W kaplicy Objawień Papież modlił się przed figurą Matki Bożej Fatimskiej. - Wszystkich Tobie zawierzam i poświęcam, Najświętsza Maryjo, Matko Boga i nasza Matko – modlił się Ojciec Święty.

W swojej modlitwie Papież nawiązał do zamachu na Jana Pawła II 13 maja 1981 roku. Podziękował pastuszkom z Fatimy za ich modlitwy w intencji Jana Pawła II, a także tym wszystkim, którzy ofiarowują swoją codzienną modlitwę w intencji Następcy św. Piotra. Kończąc swoją modlitwę w sanktuarium, Benedykt XVI pozostawił przed figurą Matki Boskiej Złotą Różę. Ma to być znak wdzięczności za wszystkie dokonane za Jej wstawiennictwem cuda.

Następnie, Benedykt XVI udał się do kościoła pw. Trójcy Przenajświętszej, gdzie przewodniczył Nieszporom, na które przybyło blisko pięć tysięcy kapłanów, diakonów, osób konsekrowanych i seminarzystów. - Nadszedł czas, aby podjąć, wraz z ciepłem braterstwa, zdecydowaną postawę brata, który pomaga swemu bratu, by nie upadł – powiedział w wygłoszonej do zebranych homilii Ojciec Święty. Przestrzegał przede wszystkim przed osłabieniem ideałów kapłańskich. Wezwał do naśladowania św. Jana Vianneya, który w swej kapłańskiej posłudze wykazywał się szczególnym miłosierdziem.

- Obawiał się, że kapłani stają się nieczułymi i przyzwyczajają się do obojętności swych wiernych – przypomniał Benedykt XVI. Wezwał także kapłanów i osoby konsekrowane do wzajemnej modlitwy za siebie, także do braterskiej miłości i solidarności.

Na zakończenie spotkania Papież wziął udział w adoracji Eucharystycznej, podczas której odmówił Akt zawierzenia kapłanów Niepokalanemu Sercu Maryi a następnie udzielił błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem.

eMBe/info.wiara.pl

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »