- W czasie najgorszego prześladowania Świętego Kościoła Rzymskiego zasiądzie Petrus Romanus [Piotr Rzymianin], który będzie pasł owce podczas wielu utrapień, po czym miasto siedmiu wzgórz zostanie zniszczone i straszny Sędzia osądzi swój lud – zapowiada "Proroctwo św. Malachiasza" na temat ostatniego z papieży.
Jeśli jest ono prawdziwe, już niebawem czeka nas koniec świata. Czterej ostatni papieże, których pontyfikaty według wizji irlandzkiego mnicha można opisać imionami: De mediae lunae (Z połowy księżyca), De labore solis (Z pracy Słońca), De gloria olivae (Z chwały drzewa oliwnego), Pietrus Romanus (Piotr Rzymski) – mogą być kluczem do określenia kiedy mniej więcej czeka nas paruzja. Jeśli papież Benedykt XVI to rzeczywiście "Chwała Oliwki", Kościół będzie miał na ziemi już tylko jednego następcę św. Piotra.
Mnich z darem proroctwa
Autorstwo przepowiedni tradycja od wieków przypisuje św. Malachiaszowi – choć, jak to często bywa ze średniowiecznymi manuskryptami, naukowcy mają wątpliwości. Otrzymane wizje – historie pontyfikatu kolejnych papieży – sięgają prawdopodobnie 1139 roku. Malachiasz urodził się w 1094 roku w irlandzkim Armagh. W wieku 23 lat został kapłanem, potem opatem cystersów w Bangor, a już cztery lata później biskupem w Connor, a następnie w Down.
Zasłynął jako wielki ewangelizator mieszkańców Zielonej Wyspy. Założył wiele klasztorów, a pomagał mu w tym jego przyjaciel św. Bernard. Dwaj mnisi często razem podróżowali, także wtedy gdy papież Innocenty II w 1148 roku zaprosił Malachiasza, ówcześnie już biskupa, do Rzymu. Mianował go papieskim legatem. Ten niezwłocznie wyruszył w podróż, ale do Stolicy Apostolskiej już nie dotarł. Zmarł po drodze w Clairvaux.
Papież Klemens III wyniósł go na ołtarze już w 1190. Do dziś w brewiarzu w liturgii na dzień św. Malachiasza (2 listopada) wspominany jest jako irlandzki mnich, który posiadał dar proroctwa. Spisał je podobno i przekazał papieżowi Innocentemu II. Ten kazał je schować w watykańskiej bibliotece. Odnaleziono je tam dopiero w 1595 roku i od tego czasu uważnie się im przyglądano. Chrześcijanie bowiem oczekują przecież ponownego przyjścia Pana, a to – według Malachiasza – dokona się za czasów ostatniego papieża.
Początek końca Kościoła
Czy Urban VIII to wspomniana w proroctwie "Lilia Róży"? Pewności nie ma. Ale papież pochodził z Florencji, a ta ma herbie kwiat lilii z dwoma różami. Czy Paweł VI to "Papież Podróżnik"? Nie wiemy. Ale ma przecież na koncie historyczną podróż do Ziemi Świętej i Stanów Zjednoczonych. Przepowiednia nigdy nie była lekceważona. Przed konklawe w 1958 roku nowojorski kardynał Spellman miał nawet wynająć łódź z owcami i pływać po Tybrze by udowodnić, że to on jest przepowiadany "Pastor et nautor".
Średniowieczna przepowiednia zakłada, że początek czasów ostatecznych będzie łączyć się z nagłą śmiercią "Papieża Księżyca". Ten hierarcha nie zdarzy rozpocząć żadnych nowych spraw, a jedynie dokończy działania swojego poprzednika. Pontyfikat Jana Pawła I, który na stolicy Piotrowej urzędował 30 dni, dał wiele do myślenia. Tym bardziej, że papież zdołał jedynie przeprowadzić kilka rozmów z watykańskimi dostojnikami, które zresztą zaplanował jeszcze Paweł VI.
Następny w kolejności - papież "Trud Słońca" – miał zaczerpnąć imię od licznych podróży po całym świecie – miał jak słońce podróżować po nieboskłonie. Czyżby Jan Paweł II? Wielu widziało w nim idealne spełnienie tej przepowiedni. Ponadto Karol Wojtyła urodził się 18 maja 1920 roku, gdy przypadało zaćmienie słoneczne. Po nim na liści jest już tylko dwóch papieży.
Kim jest "Chwała Oliwki"?
Gałązkę oliwną interpretowano różnie - jako aluzję do oliwkowego koloru skóry i Murzyna na papieskim tronie, albo jako odniesienie do Żydów, spekulując czy nie chodzi o papieża z żydowskim pochodzeniem. Oliwka to bowiem popularny symbol wśród ludów kultury śródziemnomorskiej, także semickich. Zwłaszcza, że św. Paweł w Liście do Rzymian drzewem oliwnym nazywa naród Izraela.
Papieżem nie został tymczasem ani czarnoskóry kardynał Francis Arinze, ani mający semickie korzenie kardynał Lustiger. Gdy ogłoszono, że na Stolicy Piotrowej zasiądzie Joseph Ratzinger i przyjmie imię Benedykta XVI, wzmianka o oliwce nabrała nowego znaczenia. Imię to nawiązuje przecież do św. Benedykta, który jest twórcą zakonu Benedyktynów. Co natomiast jest ich symbolem? Oczywiście gałązka oliwki.
Niektórzy twierdzą ponadto, że "Gloria olivae" może być też nawiązaniem do funkcji fprefekta, jaką Joseph Ratzinger sprawował w Kongregacji Nauki Wiary. To do tej watykańskiej dykasterii miałyby się odnosić słowa z Apokalipsy: "Ci są dwie oliwy i dwa świeczniki, stojące przed obliczem Pana wszystkiej ziemi. A jeśliby im kto chciał szkodzić, ogień wynijdzie z ust ich i pożre ich nieprzyjaciół; a jeśliby im kto chciał szkodzić, ten też tak musi być zabity".
Po tym papieżu miałby miejsce już tylko jeden, 112 pontyfikat. Ojciec Święty, który na liście imion papieży figuruje jako "Piotr Rzymski", według Malachiasza będzie Papieżem Apokalipsy.
AJ/Abcnews.go.com/Kosciol.pl/Irishcentral.com
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
