"W tej perspektywie podpisane w sierpniu ubiegłego roku przez przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski i Patriarchę Moskiewskiego Wspólne Przesłanie do Narodów Polski i Rosji jest mocnym znakiem danym przez wierzących na rzecz wspierania relacji między narodami rosyjskim i polskim" - dodał papież.
Zwrócił uwagę, że "w perspektywie chrześcijańskiej istnieje ścisły związek między wielbieniem Boga a pokojem między ludźmi na ziemi". "To właśnie zapominanie o Bogu, a nie Jego uwielbienie, rodzi przemoc" - podkreślił.
Papież wyraził pragnienie, by w ślad za uznaniem Palestyny przez ONZ za nieczłonkowskie państwo obserwatora Izraelczycy i Palestyńczycy - przy wsparciu wspólnoty międzynarodowej – "podjęli pokojowe współistnienie, w którym będzie chronione i zapewnione poszanowanie sprawiedliwości i uzasadnionych dążeń obu narodów".
"Jerozolimo, stań się tym, co oznacza twoje imię! Miastem pokoju, a nie podziału; proroctwem królestwa Bożego, a nie przesłaniem niestabilności i niezgody!" - wezwał.
Benedykt XVI wskazał, że pokój buduje się także poprzez obronę podstawowych praw człowieka, z poszanowaniem życia ludzkiego na pierwszym miejscu. Wyraził zadowolenie z przyjęcia rezolucji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, wzywającej do zakazu eutanazji. "Jednocześnie zauważam ze smutkiem, że w różnych krajach, nawet o tradycji chrześcijańskiej, podjęto działania na rzecz wprowadzenia lub poszerzenia ustawodawstwa depenalizującego i liberalizującego aborcję" - dodał.
Papież wyjaśnił, że Kościół głosząc, iż aborcja jest głęboko sprzeczna z prawem moralnym, "nie okazuje braku zrozumienia i życzliwości, także wobec matki". "Chodzi raczej o czuwanie, aby nie doszło do niesprawiedliwego naruszenia przez prawo równowagi między prawem do życia matki i mającego urodzić się dziecka, gdyż przysługuje ono w równy sposób obojgu" - stwierdził.
Mówił też o swym zaniepokojeniu niedawnym orzeczeniem Międzyamerykańskiego Trybunału Praw Człowieka dotyczącym zapłodnienia in vitro, które - jak ocenił - "w sposób arbitralny przedefiniowuje moment poczęcia i osłabia obronę życia przed narodzeniem".
W opinii papieża na Zachodzie istnieje wiele dwuznaczności co do znaczenia praw człowieka i powiązanych z nimi obowiązków. Często - jego zdaniem - "myli się prawa z przesadnymi przejawami autonomii osoby, która staje się odniesieniem dla samej siebie i nie jest już otwarta na spotkanie z Bogiem".
TPT/PAP
