Były metropolita poznański ustąpił, gdy wokół jego osoby wybuchł skandal związany z oskarżeniami o molestowanie seksualne kleryków i księży. List gratulacyjny od Papieża traktuje jednak wyłącznie o zasługach hierarchy.

- Jest to standardowe zachowanie Kurii Rzymskiej w tego typu kwestiach - mówi portalowi Fronda.pl publicysta Tomasz Terlikowski. - To bardzo źle, że przemilcza się niewygodne dla Kościoła sprawy - dodaje.

Terlikowski zwraca jednak uwagę, że nie ma w tym żadnej sensacji - taki list to szablonowy dokument, który wysyłany jest wszystkim biskupom przy tego rodzaju okazjach, a przygotowują go pracownicy kurii.

Telegram jest napisany po łacinie i własnoręcznie podpisany przez Benedykta XVI. Papież nazywa w nim arcybiskupa "czcigodnym bratem". Wspomina także, że podczas kierowania diecezją poznańską, arcybiskup Paetz pracował nad duchowym rozwojem wiernych i pobożnie im służył.

Tekst listu publikuje, wydawany przez archidiecezję poznańską Przewodnik Katolicki.

Abp Juliusz Paetz został mianowany arcybiskupem metropolitą poznańskim w 1996 roku. W 2001 roku wokół duchownego wybuchł skandal związany z oskarżeniami o molestowanie seksualne księży i kleryków. W Wielki Czwartek 2002 roku arcybiskup Juliusz Paetz złożył rezygnację z urzędu, co prawdopodobnie zasugerował mu Jan Paweł II, nigdy jednak nie przyznał się do zarzucanych mu czynów.

W najbliższą sobotę obecny metropolita poznański, arcybiskup Stanisław Gądecki odprawi zwyczajowo w katedrze mszę świętą dla kapłanów obchodzących złoty jubileusz kapłaństwa, wśród nich będzie również abp Paetz.

AJ/Tvn24.pl

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »