Teraz belgijski parlament rozważa zmianę prawa. W myśl nowych rozwiązań śmiertelnie chore lub cierpiące dzieci poniżej 18. roku życia będa mogły zostać zabite poprzez eutanazję. Potrzebna będzie zgoda ich samych, ich rodziców oraz opinia eksperta, który uzna, że dziecko rozumie swoją decyzję.

Według portalu charisma.news dwie trzecie Belgów popiera projekt ustawy. Wielu z nich uważa też, że byłoby do przyjęcia, gdyby to rodzice decydowali o eutanazji swoich chorych dzieci nawet bez ich zgody.

„Dziecko nie jest wystarczająco dorosłe, by zawrzeć związek małżeński, by kupić alkohol albo papierosy, nawet jeżeli ma już 14 lat. Teraz mówimy, że ponieważ cierpi, powinno mieć możliwość proszenia o eutanazję” – krytykuje projekt Carine Boucher z Europejskiego Centrum Bioetyki w Brukseli.

Eksperci przewidują, że prawo może mieć na celu wytworzenie presji na dalszą liberalizację prawa do zabijania noworodków. W Belgii już teraz niektórzy lekarze mają pozbawiać narodzone dzieci życia na żądanie rodziców ze względu na rozszczepienie kręgosłupa.

Michel De Keukelaere, związany z ruchem pro-life, mówi, że liberalne i socjalistyczne partie chcą pokazać tą ustawą, że „chrześcijaństwo w Belgii się skończyło”.

Głosowanie nad ustawą odbędzie się za kilka tygodni.

Pac/charisma.news