Do dramatycznego zdarzenia doszło dziś rano w czasie imprezy w pobliżu La Louviere w belgijskiej Walonii. Samochód osobowy wjechał w grupę ludzi. Zginęły cztery osoby, w tym małe dziecko. Rannych miało zostać 20 osób.
- „Nie jest na razie jasne, czy kierujący pojazdem z premedytacją wjechał w grupę ludzi czy też był to wynik niesprawności samochodu”
- informuje agencja DPA.
Lokalne media informuję, że jadący z ogromną prędkością samochód najpewniej uciekał przed policją.
- „Samochód jechał z dużą prędkością. Mamy kilkadziesiąt rannych, kilka osób nie żyje. Kierowca został zatrzymany, gdy próbował uciec”
- powiedział burmistrz Jacques Gobert w rozmowie z radiem RTBF.
kak/PAP
