- W swej aktualnej postaci utrudnia ona bowiem, a niekiedy praktycznie uniemożliwia skuteczne stosowanie systemu karnego w Kościele – zauważa bp Arrieta, który poinformował w środę o planie zreformowanie VI księgi KPK.

Z złym funkcjonowaniu tej części kodeksu mówił już w 1988 roku kard. Joseph Ratzinger. Trudności widział w nakładaniu kar na kapłanów, którzy dopuścili się poważnych i skandalicznych czynów, czyli m.in. molestowania nieletnich. W ramach posoborowej decentralizacji Kodeks uzależniał tez stosowanie sankcji od woli i rozeznania ordynariusza, a ci nierzadko woleli unikać rozwiązań prawnych, ze szkodą – jak się wyraził kard. Ratzinger – „dla dobra wiernych”.

Doniesienia bp. Arriety skomentował watykański rzecznik, ks. Federico Lombardi. Podkreślił, że niezmienną wolą  Benedykta XVI jest szybka i skuteczna reakcja na skandale obyczajowe z udziałem duchownych. - Świadczą o tym zarówno jego aktualne poczynania, jak i wieloletnia posługa w Kongregacji Nauki Wiary – dodaje ks. Lombardi.

eMBe/Info.wiara.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »