Skąd ten pomysł? Członek zarządu TVP Przemysław Tejkowski powiedział, że tylko około 50 tys Polaków, czyli jedna trzecia naszych rodaków na Litwie, ogląda TV Polonia za pośrednictwem satelity. Dlatego, według Tejkowskiego, potrzebna jest telewizja naziemna, dostępna również za pośrednictwem sieci kablowych.

Projekt ma kosztować ok. 1,2 mln złotych rocznie. W grudniu zarząd TVP powołał komisję, na czele której stanął Michał Dworczyk pełnomocnik zarządu TVP oraz doradca prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Dworczyk jest też członkiem Stowarzyszenia Wspólnota Polska. Raport z prac jego komisji ma być gotowy na przełomie lutego i marca i na tej podstawie podjęta zostanie ostateczna decyzja.

Ramówka nowego kanału zawierałaby 10-minutowe lokalne programy informacyjne oraz publicystykę przygotowywana przez dziennikarzy którzy przygotowują korespondencje i reportaże z Litwy dla TVP. Oprócz tego ramówkę uzupełniłyby wybrane programy telewizji publicznej.

Stowarzyszenie Wspólnota Polska już złożyło wniosek do Senatu o sfinansowanie zakupu sprzętu dla dziennikarzy na Litwie.

- TV Polonia nadawana na Litwie przegrywa z telewizjami rosyjskimi. One produkują wersje specjalnie dla krajów nadbałtyckich - przekonuje Dworczyk do pomysłu TVP Wilno. Polska telewizja w tej chwili wydaje 1 mln zł. za nadawanie sygnału TV Polonia na terytorium Litwy.

Pomysł powstania nowego kanału polskiego na Litwie budzi jednak wątpliwości Federacji Organizacji Kresowych. Członkowie są zdania, że tworzenie TVP Wilno przez doradcę prezydenta, "związanego z PiS" to upolitycznianie tego projektu i szkoda dla stosunków polsko-litewskich. Poza tym Federacja uważa za "niepoważne" tworzenie takiego kanału bez współpracy z MSZ.

MiWi/Polskatimes.pl

 

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »