Twórcy chcą, by premiera uświetniła tegoroczne obchody 40. rocznicy grudnia '70. Autorami scenariusza, wiernie odtwarzającego tamte wydarzenia głównie na podstawie losów gdyńskiego stoczniowca Brunona Drywy, który 17 grudnia zginął od strzału w plecy, są dziennikarze Mirosław Piepka i Michał Pruski. Obaj jako kilkunastoletni chłopcy byli świadkami wydarzeń w Gdańsku i Gdyni.

Film wyreżyseruje Antoni Krauze. Autorem zdjęć będzie Jacek Petrycki, a muzyki Michał Lorenc. W głównych rolach zagrają: Marta Bucka-Honzatko z Krakowa oraz aktorzy scen trójmiejskich - Marta Kalmus-Jankowska i Michał Kowalski. W rolach epizodycznych wystąpią Wojciech Pszoniak - jako Władysław Gomułka, Piotr Fronczewski jako Zenon Kliszko, Witold Dębicki jako Mieczysław Moczar oraz Krystyna Janda - jako anonimowa kobieta. Janda zagrała w 1981 roku główną rolę w filmie Andrzeja Wajdy "Człowiek z żelaza", w którym są sceny masakry na Wybrzeżu w 1970 roku.

Wkrótce w Gdyni rozpoczną się zdjęcia. W halach gdyńskiego portu trwa budowa scenografii. Znajdzie się tam m.in. gabinet I sekretarza KC PZPR Władysława Gomułki. Wiele scen ma powstać w naturalnych plenerach, z udziałem wielu statystów, w niektórych ujęciach ma uczestniczyć ok. 2 tys. osób.

Według oficjalnych danych, w grudniu 1970 r. na ulicach Gdańska, Gdyni, Szczecina i Elbląga od kul milicji i wojska zginęły 44 osoby, a ponad 1160 zostało rannych. W Gdyni śmierć poniosło 18 osób. Do dzisiaj nie są znane wszystkie kulisy tamtej zbrodni komunistycznych władz PRL, także jej polityczny kontekst. Czasem podważana jest też oficjalna liczbę ofiar - niektórzy wątpiący (np. nieżyjąca już dziennikarka, autorka książek o Grudniu 1970 Wiesława Kwiatkowska) sugerowali , że było ich dużo więcej. Od wielu lat ślimaczy się proces, w którym głównym oskarżonym jest Wojciech Jaruzelski, ówczesny szef MON.

MaH, Wprost.pl

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »