Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z używaniem symboliki komunistycznej, tj. flag Związku Sowieckiego, przy okazji manifestacji w miejscu publicznym w nocy z 12 na 13 grudnia, trafi do Prokuratury Rejonowej Warszawa Mokotów do wtorku. Zawiadomienie podpisał m.in. radny dzielnicy Śródmieście i członek Forum Młodych PiS Marcin Wawrzyniak – podaje "Nasz Dziennik".

Obrońcy autora stanu wojennego przyszli pod jego willę w niewielkiej grupie, składającej się ze starszych osób i jednego, wyjątkowo wulgarnego, młodzieńca. Przynieśli jednak ze sobą coś, co mówiło o nich więcej, niż ich niemrawe okrzyki. Dwie sowieckie flagi. Nasza kamera uchwyciła moment, gdy policja je rekwiruje. Zobacz relację:

[video:http://www.youtube.com/watch?v=Mh3fCEBpE_8'/>

W trakcie samej manifestacji policja odmówiła przyjęcia podobnego zawiadomienia. - Organizatorem pikiety z tej drugiej strony była Racja Polskiej Lewicy, więc wskażę ją w tym zawiadomieniu jako współodpowiedzialną za pojawienie się komunistycznej symboliki, bo w końcu RPL jako organizator powinna te osoby z manifestacji wyprosić - tłumaczy w "ND" Wawrzyniak.

- Niestety, doświadczenia ostatnich dwóch lat pokazują, że prokuratura często lekceważy przykłady działań przestępczych - ocenia poseł poseł PiS Antoni Macierewicz.

Propagowania treści nazistowskich, faszystowskich i komunistycznych zabrania kodeks karny, który określa je jako przestępstwo z art. 256: "kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega karze grzywny, ograniczenia i pozbawienia wolności do lat dwóch".

 

MaRo/EH/Naszdziennik.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »