- Bardziej niszczycielskie niż każdy kataklizm naturalny, z zabitymi, tragediami, bardzo bolesnymi cierpieniami, są katastrofy, które ranią lub zabijają dusze. Mówimy o katastrofach duchowych: w istocie jakim bowiem innymi mianem określić wydarzenie, które sprowadza na manowce ogromne rzesze dusz, które wystawia na niebezpieczeństwo zbawienie milionów, by nie powiedzieć miliardów dusz? – uważa bp Bernard Fellay.
Przełożony lefebrystów w rozpowszechnionym przez media liście oświadczył, że beatyfikacja i spotkanie w Asyżu to wydarzenia, które można porównać z trzęsieniem ziemi i tsunami w Japonii, albo gwałtowną rewoltą w krajach arabskich.
- Przynajmniej dwa takie wydarzenia, grożące tym, że nie doprowadzą do nawrócenia, lecz do nieodwracalnej utraty dusz, zostały zapowiedziane w Rzymie na początku tego roku: to beatyfikacja papieża Jana Pawła II i powtórzenie dnia modlitw w Asyżu z okazji 25. rocznicy pierwszego spotkania wszystkich religii, zorganizowanego w Asyżu przez tegoż Jana Pawła II – pisze w liście bp Fellay.
Przełożony lefebrystów wypomina także Janowi Pawłowi II, że pocałował Koran oraz organizował „"liczne ceremonie pokutne", które jego zdaniem sugerowały, że "Kościół winien jest schizm, jakie doprowadziły do utraty wielu dusz chrześcijańskich".
eMBe/Wprost.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

