Premier Beata Szydło podsumowała rok pracy swojego rządu. Jak zapewniła premier, Plan Odpowiedzialnego Rozwoju przygotowany przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego jest w tej chwili dla rządu priorytetem; Polska musi się szybciej rozwijać.

16 listopada 2015 r. prezydent Andrzej Duda powołał rząd Beaty Szydło. We wtorek, w związku z mijającym pierwszym rokiem działania obecnej Rady Ministrów, w KPRM została zorganizowana specjalna konferencja.

Szefowa rządu zaznaczyła, że w 2016 roku priorytetem była rodzina, a w 2017 będzie nim rozwój, w tym Plan Odpowiedzialnego Rozwoju przygotowany przez wicepremiera, ministra rozwoju i finansów, Mateusza Morawieckiego.

- Polska musi się szybciej rozwijać. Polska musi postawić na przemysł, na produkcję. Polska musi dać dobrą pracę Polakom. Polska musi być w awangardzie najszybciej rozwijających się państw - mówiła premier.

- Nie będzie ambitnych programów społecznych, jeśli nie będzie rozwoju, szybkiego rozwoju. Został przygotowany plan odpowiedzialnego rozwoju, który teraz jest już gotów i w tej chwili wdrażamy jego kolejne ustawy, rozwiązania. Plan odpowiedzialnego rozwoju, który daje szansę na dobrą przyszłość dla Polski - podkreślała.

Wskazała, że Plan Odpowiedzialnego Rozwoju został przygotowany przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego.

- Mateusz ja wierzę w ten plan tak, jak wierzymy w ten plan na tej sali. I wiemy doskonalone, że to jest ta nasza przyszłość i nasza szansa, i w tej chwili dla polskiego rządu jest to priorytet - mówiła Szydło.

Premier Beata Szydło liczy, że w środę w Sejmie spełnione zostanie następne zobowiązanie Prawa i Sprawiedliwości, czyli przywrócenie poprzedniego wieku emerytalnego. Posłowie jutro zajmą się prezydenckim projektem ustawy w tej sprawie, w myśl którego kobiety mają przechodzić na emeryturę w wieku 60 lat, a mężczyźni - w wieku 65 lat.

W czasie podsumowania roku rządu PiS premier Beata Szydło powiedziała, że będzie to kolejna zrealizowana obietnica Prawa i Sprawiedliwości. - Domkniemy tym samym te deklaracje, które złożyliśmy państwu 16 listopada 2015 roku i wcześniej, w kampanii wyborczej - mówiła premier.

Premier w swoim wystąpieniu poświęciła także miejsce kwestiom związanych z rolnictwem.
Jak mówiła, jej rząd wyszedł naprzeciw oczekiwaniom rolników na przykład w temacie ubezpieczeń czy ochrony polskiej ziemi. Elementem dbania o polską wieś jest też - według Beaty Szydło - wspomniane wcześniej przywrócenie posterunków policji do niektórych miejscowości.

- Chcę też jasno powiedzieć: my z tej drogi reform nie zejdziemy i konsekwentnie nasz plan do końca zrealizujemy - powiedziała Szydło, zaznaczając, że rząd realizuje ambitny plan "konsekwentnie, krok po kroku, spokojnie, nie zniechęcając się".

- Tak jest na przykład w rolnictwie, w którym zrobiono bardzo dużo, w którym udało nam się wprowadzić takie ustawy, które dzisiaj wychodzą naprzeciw oczekiwaniom rolników, tak jak np. ustawa o ubezpieczeniach. Podnieśliśmy akcyzę na paliwo rolnicze, wypłacamy i do końca listopada zostaną wypłacone zaliczki dla rolników. Blisko 10 miliardów złotych będzie na kontach rolnikach - mówiła Szydło.

Premier podkreśliła też, że rząd chroni polską ziemię i polskie produkty, dla których otwiera rynki zbytu.

- Ale też musimy pamiętać, że przecież wieś to nie tylko rolnicy i rolnictwo. To również infrastruktura, to jakość życia, to wreszcie szkoła, to wreszcie ośrodek zdrowia czy też posterunek policji na wsi - mówiła premier.

- Wielkim, cywilizacyjnym krokiem naprzód jest to, że przywracamy właśnie na polską wieś polskie państwo poprzez na przykład odtwarzanie zamkniętych przez naszych poprzedników, przez rząd Platformy i PSL-u, posterunków policji - powiedziała Szydło.

Jako jeden z priorytetów jej rządu Beata Szydło wymieniła także rodzinę. Przypomniała o wprowadzonych ustawach i reformach, które mają jej służyć.

Mówiła m.in. o programach "Rodzina 500 plus", Mieszkanie Plus oraz o programie darmowych leków dla seniorów. - Rodzina, rozwój, bezpieczeństwo to są trzy filary naszego programu - powiedziała premier.

Premier mówiła, że jej rząd realizuje "wielki plan godnościowy, wyrównywania szans i niwelowania różnic". - Skoncentrowaliśmy się na sprawach rodziny, program "Rodzina 500 plus", wspierania pracowników - wymianiała.

Przypomniała, że od 2017 roku najniższe wynagrodzenie będzie wynosiło 2000 zł, a minimalna stawka godzinowa 12 zł.

- Przeprowadziliśmy zmiany, które pomogły seniorom: "Program 75 plus", ale też zajmowaliśmy się tą rodziną, która bardzo często wymagała instytucjonalnego wsparcia ze strony państwa - powiedziała Szydło.

Podsumowując 12 miesięcy działania rządu, Szydło oceniła, to był dobry rok i - jak powiedziała - liczy na to, że następny będzie równie dobry.

- Chcę jeszcze raz powiedzieć, że rząd Prawa i Sprawiedliwości jest po to, żeby służyć Polakom - oświadczyła premier.

W sali w gmachu KPRM, w której zorganizowano konferencję, oprócz wszystkich ministrów - którzy po wystąpieniu premier, również podsumowywali rok działania swych resortów - zgromadzili się również m.in. przedstawiciele związków zawodowych (m.in. szef NSZZ „Solidarność” Piotr Duda), a także reprezentanci różnych grup społecznych (m.in. młode rodziny, przedsiębiorcy, rolnicy i górnicy).

Beata Szydło była też gosciem porannego programu w TVN24, w którym mówiła o podsumowaniu pracy Rządu.

"Jesteśmy zgraną drużyną, która ma jeden cel: przeprowadzenie zmian w Polsce, na które czekają ludzie. Zrobiliśmy w ciągu tego roku bardzo dużo"

 -  mówiła  Beata Szydło w porannym programie "Jeden na jeden" i dodała:

 "Zawsze tak jest, że gdy jest trudna, intensywna praca, a tak to jest w tej branży, że przychodzą momenty zniechęcenia, ale ciągle mam wystarczającą ilość energii i pomysłów, by powiedzieć, że dobrze robię to, co robię". 

Premier Szydło mówiła też o błędach, które zdarzają się zawsze w czasie pracy, obarczonej dużą intensywnością i wieloma wyzwaniami.  

''(..) zawsze jest tak, że gdy jest dużo pracy i zadań, zdarzają się nam błędy (..)Nie uniknęliśmy ich, mówię to z pełną pokorą. Ale wyciągamy wnioski z tych przypadków i je naprawiamy" -stwierdziła pani Premier, deklarując, że rząd nie wycofa sie na pewno z zaplanowanych reform.

Szefowa rządu zaznaczyła,  że "Jarosław Kaczyński jest architektem państwa"(..) 

"Odpowiada za to, że rządzi PiS, a prezydentem jest Andrzej Duda. To jego wielki sukces" -

Zapytana o wtorkowe dane GUS, według których w trzecim kwartale tego roku polska gospodarka rozwijała się w tempie 2,5 proc. rok do roku, premier rządu odpowiedziała:

"Jest w tej chwili spadek, jeśli chodzi o PKB. Te gorsze wskaźniki są nie tylko w Polsce, ale też np. w Niemczech"

 Według niej  obserwowane spowolnienie w gospodarce jest przejściowe i należy podjąć wszelkie możliwe działania, aby wzrost gospodarczy przyspieszyć.  

ac/IAR,PAP/interia.pl/fronda.pl