Beata Sawicka oskarżona była o powoływanie się na wpływ, przyjęcie 100 tys. zł łapówki (także drogiej whisky i pióra z brylantem) oraz podżeganie do korupcji burmistrza Helu. - Wykluczyć należy, że Sawicka była wytypowana przez służby i od początku planowano przeciw niej działania - mówił w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Hubert Gąsior.
Burmistrza Helu Mirosława Wądołowskiego skazano na dwa lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat za to, że chciał korzyści osobistej - pracy jako zarządca kompleksu wypoczynkowego na Helu po jego wybudowaniu i po tym, jak odejdzie z samorządu - oraz za to, że przyjął od udających biznesmenów agentów CBA drogi zegarek.

