Ray Gosling, 71-letni homoaktywista i producent telewizyjny przyznaje, że dramatyczny film z jego udziałem, nakręcony przez BBC, jest zupełnie nieprawdziwy. W nagraniu mężczyzna opowiada, jak eutanazja miała oszczędzić bólu jego cierpiącemu na AIDS partnerowi. W rzeczywistości cały film to "ustawka" na potrzeby BBC.
- Wiesz, jaka jest potęga kształtowanej przez telewizję opinii publicznej. Trzeba jej używać odpowiedzialnie, przekazując do wiadomości publicznej prawdziwe informacje. Twoje przeprosiny nie cofną głębokiego niepokoju, jaki zrodził się w wyniku stworzenia tej okrutnej produkcji – orzekł sąd, który skazał Goslinga na karę 90 dni pozbawienia wolności w zawieszeniu.
Historia Goslinga zawierała wiele detali, ale kluczyła w sprawie terminu rzekomego uśmiercenia ofiary. Mężczyzna przyznał, że wszystko było efektem fantazji. W rzeczywistości nie było go w ogóle w kraju, kiedy jego partner umierał.
Sprawa fałszywego filmu już wywołała wielkie oburzenie przeciwników legalizacji eutanazji.
eMBe/Bioedge.org
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

