Przepis oceniano jako niezgodny z konstytucją ze względu na zapis o prawie do wychowywania dzieci przez matkę i ojca, a nie dwie kobiety czy dwóch mężczyzn. Ale po przeanalizowaniu poszczególnych zapisów prawnych, bawarski rząd stracił pewność, czy jest jakakolwiek szansa wygrania sprawy – "Nasz Dziennik" podaje za "Sueddeutsche Zeitung".
Bawaria najdłużej ze wszystkich niemieckich landów próbował udaremnić wejście w życie ustawy zrównującej prawnie homo-związki z małżeństwami. Zaskarżyła ustawę do Trybunału Konstytucyjnego już w 2005 roku.
Niemieckie media sugerują, że wycofanie tej skargi przyspieszy teraz realizację żądań grupy wielu niemieckich polityków – takich jak federalna minister sprawiedliwości Brigitte Zypries (SPD) - którzy domagają się całkowitego zrównania prawnego układów homoseksualnych ze związkami małżeńskimi, wraz z pełnym prawem do adopcji dzieci przez osoby tej samej płci.
W Niemczech związki par tej samej płci zostały zalegalizowane w 2001 roku. Homoseksualiści otrzymali wtedy ubezpieczenia rodzinne, prawa alimentacyjne i spadkowe oraz prawo do przyjmowania nazwiska partnera, ale nie mogą korzystać z takich ulg podatkowych jak małżonkowie.
Homoseksualista może również zaadoptować dziecko, gdy jest ono biologicznym dzieckiem jego partnera. I choć w innych przypadkach adopcja jest teoretycznie zakazana, w praktyce często przepisy są naginane. Prasa donosiła o adopcjach dokonywanych przez prominentnych niemieckich homoseksualistów, którzy obchodzili prawo adoptując dzieci z zagranicy.
AJ/ND
Ważne lektury:
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »




