Bartoszewski podkreśla, że nigdy nie należal do żadnej partii politycznej, a Giertych jest dla niego uosobieniem pewnego myślenia politycznego i partyjnego. - Nie mam żadnego stosunku do niego. Nie jestem mu bliski pod żadnym względem. Tak jak każdemu człowiekowi życzę mu, żeby się rozwijał. Nigdy nie brałem udziału w życiu partyjnym, a pan Giertych był partyjnym koalicjantem partii, w których ja też nie byłem i których również nie popierałem. Jest to dla mnie więc ziemia nieznana. Pan Giertych, o ile wiem, jest dobrym adwokatem. A dlaczego ludzie biorą dobrych adwokatów? - mówi Bartoszewski. - Jak ja udaję się do adwokata, to nie pytam, czy on jest partyjny ani na kogo głosował, tylko czy on jest znawcą prawa cywilnego. Gdybym się miał rozwodzić, to interesowałbym się, czy jest specjalistą od spraw rozwodowych. Nie jestem kompetentny, by na ten temat się wypowiadać, choć ja akurat się do niego w żadnej sprawie osobiście nie zwracałem - dodaje.
Jego zdaniem casus Giertycha przypomina sytuację w której osoba, która głosi "ludożerstwo albo inne zboczenie" jest uznawana w życiu społecznym. - Taki człowiek ma prawa obywatelskie, dopóki nie jest skazany prawomocnym wyrokiem, który by mu je odbierał. W tym sensie jego prawa nie są ograniczone. Ale pomiędzy prawami obywatelskimi i prawem do życia a działalnością publiczną, czyli do pewnego stopnia rolą reprezentatywną albo wzorcową jest w mojej opinii ogromny odstęp - tłumaczy Bartoszewski.
Władysław Bartoszewski podkreśla, że osoby "z obciążeniem ksenofobicznym, nienawidzące narodowo, osobowo i wyznaniowo" odgrywają jakąś rolę publiczną. - Jestem wierzącym katolikiem, ale gdyby jakiś katolik występował z ambicjami inkwizycyjnymi wobec protestantów, to też bym powiedział, że to jest szaleniec i tego człowieka należy obserwować policyjnie i psychiatrycznie. Ja mam konsekwentny obraz świata i z tym mi łatwiej żyć - puentuje Bartoszewski.
Platforma Obywatelska niczym Polska Zjednoczona Partia Robotnicza... Walki frakcji i odłamów, kłótnie sojuszników i "mędrców" jedynej słusznej partii. Roman Giertych pasuje jak ulał!
AM/Fakt/Wirtualna Polska

